Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

wtorek, 3 lutego 2015

Nauka frywolitki

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Dzisiejszy chciałabym poświęcić frywolitce - właśnie poznaję tę technikę i chcę się podzielić materiałami, z których korzystam. Może i komuś, kto tak jak ja, jest we frywolitce czółenkowej całkiem zielony, się przydadzą. Zacznę właśnie od użytecznych według mnie linków, potem przejdę do moich uwag i tego, co zdążyłam zrobić, wprawiając się powoli w technikę.


KURSY

Zaczęłam od poradnika (nota bene nagranego przez mężczyznę), w którym świetnie wytłumaczono, jak słupłać frywolitki, przy czym trzeba uważać na nazewnictwo, bo chłopak trochę miesza pojęcia ;) Ale za to świetnie pokazuje.
Następnie, gdy już opanowałam wiązanie, to przeskakiwanie słupełka z jednej nitki na drugą i robienie ruchomych pętelek, poczytałam o pikotkach oraz połączeniach na blogu Kury Domowej, gdzie zamieszczono również schematyczne obrazki z danym ruchem.
http://www.kuradomowa.com/zrobtosama/index_frywolitki.html
Korzystałam z poradników:
Frywolitki - kurs koronki frywolitkowej
Frywolitki - jak zrobić koronkową bransoletkę
Wzór na kolczyki frywolitkowe

MOJE UWAGI

Po pierwsze - czółenko. Są mniejsze i większe, ale rozmiar nie ma znaczenia dla grubości kordonka, na większe go po prostu więcej nawiniemy. Są też takie z szydełkami na końcach, ale wyczytałam, że są niewygodne. Ja kupiłam czółenko, jakie najczęściej widziałam w różnych kursach, czyli firmy PRYM - najprostsze, bez zbędnych elementów. Kosztowało mnie ono 14zł w stacjonarnej pasmanterii (były tańsze, ale nie wyglądały najsolidniej). Mam w planach kupić kiedyś przy okazji jeszcze kilka, bo są wzory, które wymagają zastosowania więcej, niż jednego, poza tym często zaczynam kilka robótek naraz ;)
Po drugie - nitka. Zaczęłam od nowosolskiego - nie robiło się najlepiej. Jest zbyt włochaty, nie nadaje się do frywolitki. Potem przerzuciłam się na Cotton Filet, ale ćwiczenia na nim nie należały do najprzyjemniejszych - sztywny, cienki, kaleczył palce. Złapałam za Mayę Madame Tricote - droga przez mękę. Śliski, przeskakiwały mi słupełki, zsuwał się z kłębka, zwijał, skręcał... Dopiero nici Maxi Madame Tricote okazały się strzałem w dziesiątkę - wszystko elegancko się przesuwa, da się rozplątać nieudane wiązania szydełkiem, a jednocześnie nie żyje własnym życiem, jak jego poliestrowa kuzynka. Tak więc te nici z pewnością polecam do nauki słupłania frywolitek.
Po trzecie - kilka moich spostrzeżeń jako laika. Najważniejszym jest, żeby uważać, by węzełki powstawały na nitce od czółenka, a plątała się w nie nitka tworząca pętelkę - nie odwrotnie! Powinno być tak, że gdy pociągniemy za czółenko, kółeczko na palcach nam się zmniejsza. Trzeba bezwzględnie pilnować każdego węzełka.
To chyba tyle z moich przemyśleń, resztę znajdziecie w kursach, które wstawiłam - mam nadzieję, że pomogą komuś równie początkującemu, co ja.

MOJE FRYWOLITKI

Jak dotąd zrobiłam ze wspomnianego Maxi Madame Tricote w kolorze brudnego różu zakładeczkę do książki i testowe kolczyki. Jestem teraz w trakcie robienia malutkiej serweteczki techniką mieszaną (frywolitka + szydełko), której schemat znalazłam w gazetce. Co wyjdzie - zobaczymy.





3 komentarze:

  1. Gratuluję pięknych efektów frywolitkowych, są imponujące. Ja jakis czas temu próbowałam frywolitki ale kupiłam czółenko z szydełkiem i nie wychodziło mi to zupełnie, potem spróbowałam igłowej, ale żałuję bo nie mam czasu na naukę, a kilka szydełkowych drobiazgów mam ciągle do zrobienia. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów i czekam na kolejne doniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Cię z całego serca...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne początki! :)
    Ja, jak już się zabiorę za frywolitkę, to najbardziej lubię supłać z Aidy (jest warta swojej ceny), a najlepsze czółenka według mnie, to te, które mają ostry, zawinięty ku górze koniec, który jest bardzo przydatny m.in. przy rozplątywaniu błędnego węzełka (np. czółenka bursztynowe Clover). Powodzenia w dalszym rozpracowywaniu frywolitek! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.