Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Jak schować nitkę w robótce szydełkowej?

Pamiętacie może, że przy okazji wpisu o tym, jak dobrać rozmiar szydełka do włóczki (klik) wspominałam, że istnieją takie zagadnienia, które osobom z doświadczeniem wydają się niewarte poruszenia, a początkujący nie wiedzą, jak do tego podejść. Ostatnio było o rozpoczynaniu robótki szydełkowej (klik), więc dziś będzie o jej kończeniu.




Kiedy zrobimy ostatni słupek w robótce robionej w rzędach lub oczko ścisłe w robótce dzierganej w okrążeniach, przed każdym sposobem robimy oczko łańcuszka i dopiero odcinamy i wyciągamy nitkę, mocno ją zaciągając.

SPOSÓB I

Wrabiamy nitkę w najprostszy z możliwych sposobów, przeplatając ją przez brzeg za pomocą szydełka, którym robiliśmy.

Wbijamy się od przodu do tyłu w kolejne po zakończeniu oczko łańcuszka lub szczyt słupka/półsłupka/słupka podwójnego/etc.

 Łapiemy uciętą nitkę i przeciągamy, aby jej koniec znalazł się z przodu robótki


Wbijamy się od tyłu do przodu


I przeciągamy nitkę


Robimy tak na przemian od tyłu do przodu i od przodu do tyłu przez kilka centymetrów, pamiętając o tym, by na koniec nitka znalazła się z tyłu robótki (na lewej stronie)


Wyrównujemy to w miarę estetycznie i odcinamy nitkę. Gotowe.


SPOSÓB II

Wrabiamy nitkę szybko, również szydełkiem, którym przerabialiśmy robótkę.

Wbijamy się szydełkiem od tyłu do przodu w oczko łańcuszka/słupek/półsłupek/słupek podwójny/etc. w takiej odległości, przez jaką chcemy przeciągnąć nitkę


Wbijamy się szydełkiem od przodu do tyłu w kolejne oczko, aby już dwa znalazły się na szydełku





Robimy tak na przemian - wbijamy się raz od tyłu, raz od przodu, w pewnym sensie przewlekając szydełko przez nasze oczka, aż dojdziemy do nitki, którą mamy schować


Łapiemy nitkę haczykiem naszego szydełka, najlepiej jej koniec przytrzymać palcami, by była napięta podczas przeciągania (im dłuższa jest, tym lepiej)


Następnie przeciągamy ją przez wszystkie oczka, aby wyjąć w miejscu, w którym się wbiliśmy pierwszy raz


Wyrównujemy robótkę, lekko naciągamy brzeg


Odcinamy nitkę i gotowe.



Te sposoby chowania nitki są jednak zawodne. Lubi ona przechodzić przez oczka i wyłazić, poza tym często (szczególnie w ażurowych, robionych cienkim kordonkiem robótkach) widać chowaną nitkę. Na szczęście są na to rady.

SPOSÓB III

Potrzebujemy do niego szydełka nieco mniejszego, niż to, którym dziergaliśmy, najlepiej najmniejszego, jakie jest w stanie złapać naszą nitkę. Będziemy ją ukrywać na lewej stronie robótki.
 
Zaczynamy od odwrócenia robótki na lewą stronę i poszukania pętelek, w które się możemy wbijać - muszą to być pojedyncze nitki, będące uwypuklone z tyłu, aby nitka nie przebijała na prawą stronę (u mnie będą to żeberka słupków w ostatnim okrążeniu)


Wbijamy się w miejscu, gdzie chcę zakończyć ukrywanie robótki, właśnie w to wybrane miejsce. Musimy sobie zaplanować, czy będziemy się mieli gdzie wkłuwać aż do naszej nitki, aby przeplatać nitkę jak najgęściej. W przypadku mojego wzoru nie ma problemu, mogę się wkłuwać co oczko


No i wbijamy się w ten sam sposób aż do nitki, aby mieć pętelki na szydełku, idące w kierunku docelowej nitki


Łapiemy nitkę przeznaczoną do chowania, łapiemy ją (najlepiej koniec trzymać, aby była napięta) i wyciągamy w pierwszym oczku, w które się wkłuwaliśmy


Staramy się rozprostować robótkę, ułożyć ją równo i odciąć nitkę. Na prawej stronie nic nie powinno być widoczne


SPOSÓB IV

Bardzo prosty, a jednocześnie skuteczny i estetyczny. Chowa się szybko w lewą stronę robótki, a jedyne, czego potrzebujemy, to igła do haftu w przypadku kordonka lub igła do włóczki (ewentualnie można je zastąpić zwykłą igłą z dużym oczkiem, najlepiej stępić ją na końcu).


Odwracamy robótkę na lewą stronę. Tym razem nie musimy planować ścieżki chowania, bo to wyjdzie w praniu
Wbijamy się w miejsca wybrane tak, jak w poprzednim sposobie, z tym, że zaczynamy od docelowej nitki, jak najgęściej pod pętelki odstające na lewej stronie - im więcej pętelek do przewleczenia, tym lepiej


Odwracamy robótkę na prawą stronę i upewniamy się, że igła nigdzie nie prześwituje


Przesuwamy igłę tak, aby jej łepek znalazł się przy nitce i przewlekamy naszą końcówkę przez dziurkę, po czym przeciągamy ją przez żeberka, w które się wkłuliśmy - najlepiej sobie pomóc, trzymając za końcówkę włóczki, aby była napięta


Wyciągamy nitkę, prostujemy robótkę



Odcinamy nitkę i nie ma znaku. Gotowe.


W kolejnym wpisie postaram się pokazać, jak zszywać/łączyć elementy robótki.


Masz jakieś uwagi na temat tego wpisu? A może chcesz podsunąć mi jakiś temat, który Cię nurtuje? Nawet jeśli nie poświęcę mu artykułu, na pewno odpowiem! Pisz koniecznie w komentarzach lub na wyszydelkowana@gmail.com!

Od dziś możesz także skorzystać z formularza kontaktowego Gadu - Gadu. Znajdziesz go po prawej stronie, możesz korzystać z niego nawet, jeśli nie masz konta, ale wtedy zostaw jakiś kontakt do siebie. Jest to najszybszy sposób komunikacji ze mną, gdyż na GG jestem prawie cały czas. 

5 komentarzy:

  1. Fajny sposób z igłą, ja zawsze kończę mniejszym szydełkiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chowałam nitki za pomocą szydełka ale zawsze jakoś wychodziły i było je widać, niedobroty.
    Teraz robię to tylko za pomocą igły i jestem bardzo zadowolona :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post. Sama miałam problem ze znalezieniem najlepszego sposobu na schowanie nitek i robiłam to metodą prób i błędów. Dla początkujących taki post to skarb. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie tego szukałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny bardzo przydatny post. Choć u Ciebie przecież nie ma innych. ;) Ja "od zawsze" ukrywam końcowe nitki za pomocą igły. Przy przeciąganiu szydełkiem, nawet cienkim, istnieje ryzyko nieestetycznego naciągnięcia oczek po drodze.

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.