Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

sobota, 1 lipca 2017

Babylo Coloris DMC

Witajcie, kochani! Ostatnio od firmy DMC dostałam piękne kłębuszki Babylo Coloris. Jest to nowa odsłona kordonka, o którym już pisałam TUTAJ (klik), tym razem multikolorowa. Zachęcam Was do poczytania tamtego wpisu, bo będę się starała nie powtarzać zawartych tam informacji, a więc jeżeli zupełnie nie znacie kordonka Babylo, to powinniście uzupełnić swoją wiedzę przed dalszą częścią recenzji.


Informacje ogólne

Kordonek występuje w dwóch grubościach: 10 (267m/50g) i 20 (367m/50g), w kulkach 50-gramowych. Można go odnaleźć w 6 wersjach kolorystycznych.
Do grubości 10 polecane jest szydełko od 1,5mm do 1,75mm, a do grubości 20 od 1,25mm do 1,50mm.

Po lewej - grubość 10 i szydełko 1,25mm.
Po prawej to samo szydełko i grubość 20.


Włóczka składa się w 100% z bawełny egipskiej merceryzowanej wysokiej jakości, można ją prać w pralce w temperaturze 60 stopni (a z moich informacji wynika, że nawet 90, a wręcz w razie potrzeby gotować) i prasować maksymalnie rozgrzanym żelazkiem. Przy pierwszym praniu może trochę farbować.

Koszt kordonka możecie sprawdzić na przykład tutaj, w sklepie Picoto - grubość 10 (klik) i grubość 20 (klik), powinien on oscylować w okolicach 15zł za kłębuszek.


Właściwości
Kordonek w zasadzie niczym się nie różni od swojego jednokolorowego bliźniaka, czyli zwykłego Babylo. Nitka jest bardzo dobrze skręcona, w żadnym razie się nie rozwarstwia, należy raczej do tych sztywniejszych. Świetnie ślizga się po szydełku w trakcie pracy. W ogóle się nie mechaci i nie przeciera, z cudem graniczy też zerwanie jej poprzez ciągnięcie, jest bardzo trwała.
W zasadzie sztywność Babylo samej w sobie sprawia, że gotowych robótek nie musielibyśmy krochmalić, jeśli nie chcemy ich usztywnionych na blachę, ale jeśli potrzebujemy, to nitka bardzo dobrze reaguje na blokowanie i usztywnianie, pochłania Ługę i zachowuje nadany przez nas kształt.

Największą zaletą kordonka są jego obłędne kolory. Można uznać je za naprawdę niepowtarzalne, mało który kordonek na rodzimym rynku ma podobną ofertę. Nitka barwiona jest w krótkie pasma ciekawie zaprojektowanych i połączonych barw. Ja miałam okazję testować kolorki 4506, który roboczo nazwałabym spacerem po lesie i 4507, jak dla mnie łąkowy zmierzch.

Kordonek 4507 w grubości 20, szydełko 1,5mm


Kordonek nada się nie tylko na szydełko, ale również na druty. Gdyby ktoś był tak szalony, żeby porwać się  na dzierganie z tak cienkiego materiału na przykład ażurowej chusty z koralikami, z pewnością otrzymałby zwalający z nóg efekt.

Próbka na drutach 2,5mm, nie została zblokowana
Do czego się nadaje?

Świetny będzie przede wszystkim na wszelkiego rodzaju koronkowe akcesoria. Nie będą to klasyczne, staroświeckie koroneczki, ale raczej nowoczesne, barwne formy. Można użyć go i do serwetek (raczej niewielkich, bo moim zdaniem duży stół czy choćby mały stolik cały w takich barwach byłby za pstrokaty), ale też łapaczy snów, drobiazgów typu pokazany wcześniej motylek, a nawet chust czy kostiumów do opalania (nie wiem, czy do kąpielowych też, może nasiąkać i robić się ciężki).
Pięknie będzie wyglądał w połączeniu z materiałem, na przykład do obrabiania chusteczek czy serwetek z tkaniny. Świetny byłby też chyba do sznurów szydełkowo-koralikowych z użyciem transparentnych koralików, ale aktualnie nie mam tego jak spróbować.

Ja poza pokazanymi próbkami wydziergałam również dwie serwetki:

Kordonek o grubości 10, szydełko 1,75mm
Kordonek o grubości 20, szydełko 1,5mm
Jak już wspominałam wcześniej, zastosowanie ten kordonek znajdzie nie tylko w robótkach szydełkowych, ale też biżuteryjnych, drucianych czy... frywolitkowych. Jako że ciągle widzę go na grupach dotyczących tej ostatniej techniki, a nie znam się na niej za dobrze, postanowiłam zapytać eksperta, czyli Alicję Wolską z picoto.pl. Oto odpowiedź, którą od niej uzyskałam.

Babylo Coloris w frywolitce

 Podstawowe cechy Babylo pod kątem przydatności we frywolitce opisuję w informacjach o produkcie w moim sklepiku: "Dobrej jakości kordonek z długowłóknistej bawełny egipskiej. Jest dwukrotnie merceryzowany, dzięki czemu jest wytrzymały i miękki. Nadaje się do koronki frywolitkowej, jednak nitka nie jest zbyt sztywna".

Jeśli ktoś ma doświadczenia z nitką Babylo, to można powiedzieć, że zna też właściwości Babylo Coloris, ponieważ grubość, wytrzymałość na tarcie i zrywanie, sztywność, gładkość, skręt itp. w zasadzie się nie różnią.
Cechy te, które są bardzo istotne we frywolitce, w większości są bardzo dobre, albo dobre.
- Wytrzymałość na zrywanie - bardzo dobra, nitka jest bardzo odporna na zrywanie.
- Gładkość - nitka jest równa i ma lekki poślizg, dzięki czemu zamykanie nawet dużych kółeczek nie jest kłopotliwe, nitka się nie haczy i nie zrywa,
- Skręt - wystarczający, jednak nie jest bardzo silny. Babylo jest stosunkowo miękką nitką, jej skręt nie jest bardzo mocny, co w efekcie powoduje, że gotowa frywolitkowa praca nie jest zbyt sztywna. Akurat we frywolitce jest to raczej wada, niż zaleta, ponieważ gotowe serwetki mogą wymagać usztywniania np. krochmalem, co nie jest zgodne z klasycznym podejściem do pielęgnacji frywolitki. Poza tym delikatniejszy skręt powoduje, że na nitce, w dużym zbliżeniu, widać niewielkie, sterczące "kłaczki".
- Wytrzymałość na tarcie - frywolitka ma to do siebie, że nitka jest dość mocno nadwyrężana już w trakcie samej pracy. Tarcie nitki o nitkę jest niezbędne i specyficzne dla tej techniki. Nitka nie niszczy się znacząco, żeby np. miała ulegać zrywaniu, jednak przy nie bardzo ścisłym skręcie powodować może zwiększenie "puszenia się nitki", czyli pojawiania się większej ilości sterczących kłaczków, wskutek czego nitka może nieco tracić swój blask.
- Grubość - "dwudziestka" jest najpopularniejszą grubością nici stosowanych we frywolitce, więc dostępność Babylo Coloris na naszym rynku w grubościach 10 i 20 jest bardzo dobrą wiadomością dla miłośników wyplatania frywolitki;
- Kolory - czyli najistotniejsza cecha specyficzna Babylo Coloris. Każda z 6 dostępnych na naszym rynku wersji kolorystycznych jest nieco inna, ale każda piękna. Zazwyczaj są to 3-4 różne, kontrastowe kolory zmieniające się w sposób łagodny, stopniowy, w niezbyt długich odcinkach, co kilka centymetrów. W pracach frywolitkowych daje to efekt dość wyrazistego melanżu.
- Cena - jest jedną z istotniejszych zalet tej nitki. W porównaniu do nitek multikolorowych, które nadają się do frywolitki,a które pochodzą od innych producentów, jest mniej więcej dwukrotnie tańsza.

Jeśli ktoś ma doświadczenia z nitką Babylo, to można powiedzieć, że zna też właściwości Babylo Coloris, ponieważ grubość, wytrzymałość na tarcie i zrywanie, sztywność, gładkość, skręt itp. w zasadzie się nie różnią.Cechy te, które są bardzo istotne we frywolitce, w większości są bardzo dobre, albo dobre.- Wytrzymałość na zrywanie - bardzo dobra, nitka jest bardzo odporna na zrywanie.- Gładkość - nitka jest równa i ma lekki poślizg, dzięki czemu zamykanie nawet dużych kółeczek nie jest kłopotliwe, nitka się nie haczy i nie zrywa,- Skręt - wystarczający, jednak nie jest bardzo silny. Babylo jest stosunkowo miękką nitką, jej skręt nie jest bardzo mocny, co w efekcie powoduje, że gotowa frywolitkowa praca nie jest zbyt sztywna. Akurat we frywolitce jest to raczej wada, niż zaleta, ponieważ gotowe serwetki mogą wymagać usztywniania np. krochmalem, co nie jest zgodne z klasycznym podejściem do pielęgnacji frywolitki. Poza tym delikatniejszy skręt powoduje, że na nitce, w dużym zbliżeniu, widać niewielkie, sterczące "kłaczki".- Wytrzymałość na tarcie - frywolitka ma to do siebie, że nitka jest dość mocno nadwyrężana już w trakcie samej pracy. Tarcie nitki o nitkę jest niezbędne i specyficzne dla tej techniki. Nitka nie niszczy się znacząco, żeby np. miała ulegać zrywaniu, jednak przy nie bardzo ścisłym skręcie powodować może zwiększenie "puszenia się nitki", czyli pojawiania się większej ilości sterczących kłaczków, wskutek czego nitka może nieco tracić swój blask.- Grubość - "dwudziestka" jest najpopularniejszą grubością nici stosowanych we frywolitce, więc dostępność Babylo Coloris na naszym rynku w grubościach 10 i 20 jest bardzo dobrą wiadomością dla miłośników wyplatania frywolitki;- Kolory - czyli najistotniejsza cecha specyficzna Babylo Coloris. Każda z 6 dostępnych na naszym rynku wersji kolorystycznych jest nieco inna, ale każda piękna. Zazwyczaj są to 3-4 różne, kontrastowe kolory zmieniające się w sposób łagodny, stopniowy, w niezbyt długich odcinkach, co kilka centymetrów. W pracach frywolitkowych daje to efekt dość wyrazistego melanżu.- Cena - jest jedną z istotniejszych zalet tej nitki. W porównaniu do nitek multikolorowych, które nadają się do frywolitki,a które pochodzą od innych producentów, jest mniej więcej dwukrotnie tańsza.
Podsumowując: uważam, że Babylo Coloris jest świetną nitką do frywolitki, która sprawdzi się w takich projektach, jak np. kolorowa, letnia biżuteria, zakładki do książek, obrazki, kwiatki do spineczek, wianuszków, elementy pamiątkowych kartek, podkładki do filiżanek oraz różnego rodzaju kolorowe ozdoby. 

Przykładowe prace Alicji:

Koniecznie odwiedźcie Alicję na jej fanpage:

Podsumowanie

Mnie się kordonek Babylo w wersji Coloris bardzo podoba. O właściwościach nie będę się rozwodzić, bo pisałam już o tym w poprzedniej recenzji i jak wiecie, nitka mnie zachwyciła swoją jakością i wracałam do niej niejednokrotnie, w ramach ciekawostki powiem, że z kordonka Babylo wydziergałam torebkę kopertówkę, która towarzyszyła mi na moim ślubie w kwietniu - niech to będzie najlepsza rekomendacja.
Jeżeli chodzi o same kolory, to są one pięknie zestawione i kłębuszki robią wrażenie. W robótce - mówiąc szczerze - to zależy. Na pewno trzeba zadbać o to, żeby dobrze dobrać wzór - wybrać jak najprostszy, gdyż i tak zostanie zdominowany. Kordonek ma duży potencjał w wielu technikach, można go łączyć z koralikami, piórkami, tworzyć piękne ozdoby, biżuterię czy odzież.
Zostało mi jeszcze po ok. 70g każdego z kolorów i na pewno dokładnie przemyślę, do czego nietypowego resztę nitek zastosować.


A Wam jak się podoba ta nitka? Która z wersji kolorystycznej urzekła Was najbardziej i do czego byście je wykorzystali? Bardzo jestem ciekawa, może mnie ktoś zainspiruje :)


5 komentarzy:

  1. Zauroczył mnie kolor 4507 od razu jak go tylko zobaczyłam i z niecierpliwością czekałam na jego recenzję.
    Zastanawiam się czy nie zrobić nim chusty typu virus lub jakąś jej wariację 😀
    Proszę o podpowiedź ☺
    A te frywolitki super są. Dobrze , że dodała je Pani do swojego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja.
    Podobają mi się kolory kordonka.
    Jedyne, co mnie osobiście przeszkadza, to farbowanie podczas prania. Tego bardzo nie lubię.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się! Uwielbiam Twoje recenzje, takie rzeczowe i zawierasz w nich wszystko. Piękne kolory kordonka - ja takie uwielbiam, to mój klimat. Ja z kolej sobaczyłam dużą serwetę na okrągłym stole, ale koniecznie na jednolitym materiale :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie mam chęć wypróbować go teraz we frywolitce <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie te kolorki układają się we frywolitce.Ja tej techniki wcale nie ogarniam. Ładne takie zakładki:)
    Przy okazji życzę zdrówka dla maleństwa i mamusi:)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.