Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

środa, 31 stycznia 2018

Ręcznie farbowane merino od Nellie

Witajcie, kochani! Tym razem troszkę odwrócimy kolejność, bo przed przeczytaniem wpisu zachęcam Was do podarowania polubienia autorce tej pięknej farbowanki. Na poniższym fanpage'u możecie pooglądać jeszcze więcej ciekawych włóczek, a nawet je zakupić ;)


No to teraz przejdźmy do meritum - chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o włóczce Fingerino właśnie od Nellie, z której miałam przyjemność wydziergać czapkę.


Informacje podstawowe

Fingerino to włóczka składająca się w 100% z wełny merynosa. Jak wiecie, jest to szlachetne, zwierzęce włókno, różniące się trochę od wełny klasycznej - nie gryzie, jest bardziej miękkie, podatne na blokowanie i sprężyste. Tutaj akurat występuje w wersji superwash, co oznacza, że można je prać w pralce i jest mniej podatne na mechacenie się.
Włóczka ma 400m w 100g motku, jest dosyć cienka. Polecałabym ją na druty 2,5-3mm. Występuje w wielu wersjach kolorystycznych do pooglądania TUTAJ (klik), myślę, że po dogadaniu się również w Waszej wymarzonej ;) Jak na włóczkę ręcznie farbowaną przystało, przejścia kolorystyczne są ciekawe, czasem płynne, czasem gwałtowne (zależy to od konkretnej farbowanki), nierównomiernie rozłożone, co daje niesamowicie ciekawy efekt.

Grubość włóczki w porównaniu do dłoni.
Pielęgnacja

Włóczkę można prać w pralce w maksymalnie czterdziestu stopniach Celsjusza, ja byłabym oszczędna z wirowaniem. Unikamy odplamiaczy i proszków z wybielaczami, sięgamy raczej po łagodne detergenty. Ja wolę gotowy wyrób wyprać ręcznie w szamponie dla dzieci (bardzo przyjemnie zmiękcza wełnę, polecam!) i wysuszyć rozłożony na płasko. Włóczka odpowiednio traktowana nie będzie się mechacić i posłuży nam przez lata.
Podczas pierwszego prania, jak to włóczka typu hand-dyed, lekko farbuje i nie jest to nic niepokojącego.


Praca z włóczką

Zacznę od kilku ogólnych uwag, co do próbki, które można zastosować do wszystkich włóczek. Niby oczywiste, ale nie każdy to wie, nie każdy pamięta.
Próbkę robimy dość dużą, najlepiej, żeby miała przynajmniej 12-15cm szerokości. Dziergamy dokładnie takimi samymi drutami, tak samo naprężając nitkę i tym samym wzorem, którym zamierzamy robić gotową rzecz. Próbkę PRZED OBLICZENIAMI traktujemy tak samo, jak będzie traktowany gotowy wyrób - to znaczy pierzemy i suszymy w tych samych warunkach. Jeżeli wiem, że moja czapka będzie prana ręcznie i suszona na płasko - piorę próbkę ręcznie i suszę na płasko. Jeśli bluzkę zamierzam prać w pralce w 40 stopniach i suszyć w suszarce bębnowej, to tak postępuję z włóczką. Tylko to da nam pewność, że obliczony rozmiar będzie dobry. Próbkę mierzymy nie u góry, nie u dołu, ale mniej więcej na środku wysokości, nie naciągając jej (w mojej praktyce wyjątkiem są czapki - czapka ma być na głowie lekko naciągnięta, więc próbkę po wypraniu i wysuszeniu do zmierzenia również naciągam).



Z Fingerino pracuje się bardzo dobrze. Włóczka jest doskonale skręcona, nie rozwarstwia się na nitki składowe, pięknie i równiutko się układa już w trakcie pracy. Od nowości należy do włókien bardzo miękkich. Po wypraniu nabiera trochę objętości, przez co gotowy, wyprany udzierg może być nieco większy, niż to, co zeszło z drutów.

Efekt końcowy

W moim przypadku efektem końcowym przygody z Fingerino była czapka z trochę ponad połowy motka, wykonana drutami 2,75mm. Jest nieziemsko miękka, rozciągliwa, nie gryzie. Kolory wspaniale się układają, tworząc artystyczne refleksy, a wzór jest ładnie wyeksponowany. Pomimo że czapka nie jest gruba, świetnie trzyma ciepło i nadaje się na zimę, a to za sprawą dobrego, w stu procentach naturalnego, odzwierzęcego składu włóczki.


Wzór na czapkę postaram się rozpisać, gdy mi się uda, na pewno dam znać tu i na fanpage ;)


Przeznaczenie

Do czego taka włóczka się nadaje? Możliwości mamy wiele. Na pewno jest świetną alternatywą zwykłej, owczej wełny dla osób wrażliwych (niestety, dla osób uczulonych na wełnę nadal może być drażniąca), a także dla nawet malutkich dzieci. Będzie świetna zarówno na wyroby wiosenno-jesienne, a nawet letnie sweterki (przepuszcza powietrze), jak i na zimowe dzianiny (grzeje i termoizoluje).
Można z niej wykonywać wszelaką odzież - swetry, cieplejsze bluzeczki, spódnice, chusty, czapki, rękawiczki, szale, kominy, jak również ciepłe kocyki - lub też co dusza zapragnie.

Rodzinka moich włóczek od Nellie's Fibers. Recenzja Tweedu za jakiś czas :)

Podsumowanie

Każda dziewiarka, która się rozwija, w pewnym momencie zapragnie dziergać z niepowtarzalnej i szlachetnej włóczki. Świetnym wyborem będzie właśnie merynos ręcznie farbowany, który co prawda ma swoją cenę, ale czasem warto sobie podarować odrobinę luksusu, a dodatkowo wesprzeć małą, polską firmę. Ja czuję się zaszczycona możliwością zakosztowania Fingerino, tym bardziej, że moim postanowieniem na ten rok jest nie gromadzić tyle włóczek, ale za to wykorzystywać takie starannie dobrane, o jak najbardziej naturalnym składzie i jak najlepszych właściwościach. Szkoda życia na dzierganie z kiepskich włóczek ;)

Przy okazji chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w akcji, którą organizuję. Otóż będziemy się wymieniać paczkami z ciekawą, niepospolitą, porządną włóczką tak, aby coś niecoś przetestować. Każdy wyśle i każdy otrzyma jedną paczkę. Zachęcam do poczytania i zapisania się TUTAJ (klik).

12 komentarzy:

  1. O patencie z szamponem nie wiedziałam, muszę go wypróbować. A do wymianki się właśnie zapisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to pojęcia nie mam o szydełkowaniu , ale lubię sobie pooglądać czyjąś fantastyczną pracę .
    Pięknie wyglądasz w tej czapeczce :)

    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się bardzo ta włóczka - merino, to chyba moje najbardziej ulubione włókno ;) Już mam pomysł, co z tej mogłabym wykonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię takich ciapanych ;) włóczek, ale fajnie wygląda na czapce , super

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham takie mixy...ciekawe jakby sie prezentowal w odcieniu niebieskich....

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne efekty daje taka cieniowana włóczka. Chciałabym zobaczyć taką w odcieniach bordo. Piękna czapka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne efekty daje taka cieniowana włóczka. Chciałabym zobaczyć taką w odcieniach bordo. Piękna czapka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna. Akurat rozważam wykonanie kocyka dla niemowlęcia z tej włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te różno kolorowe włóczki efekty końcowe wyrobu mają swój niepowtarzalny urok 😍 miodzik dla naszych oczów 😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię piękne kolorowe wlóczki są cudowne ,lubię robić na szydełku jak i na drutach ,w domu mam bardzo duży zapas wlóczek tylko mało czasu na robutki ale mogła bym siedzieć ciągle i coś dziergać ,ale jak już coś zrobię to jest wielka radość a kolory wełny to sama słodycz dla naszych oczu , pozdrawiam wszystkich serdecznie ��

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.