Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

środa, 25 maja 2016

Clover Soft Touch - recenzja


Witajcie, kochani! Wiecie już, że otrzymałam paczkę z produktami do testowania z Galplastu, bo pisałam o tym tutaj (klik), a dziś jestem gotowa do zaprezentowania pierwszych efektów! Na końcu będzie małe co-nieco również dla Was, a tymczasem przechodzimy do recenzji szydełek Soft Touch firmy Clover.

Ogólne informacje

Szydełka te są produkowane w Japonii, a głównym dystrybutorem w Polsce jest właśnie Galplast. Rączkę wykonano z lekkiego plastiku, mniejsze rozmiary szydełek (<2mm) ze stali, a większe (od 2mm) z aluminium. Z założenia są ergonomiczne, czyli celowo w szczegółach zaprojektowane tak, aby było jak najbardziej wygodne, przyjazne dla użytkownika.
Kształt haczyka w tych szydełkach wygląda tak:


Co otrzymamy, kupując szydełko Clover?

W przypadku większych szydełek jest to tylko foliowe opakowanie z nadrukowanymi informacjami i oczywiście szydełko. W przypadku rozmiarów małych opakowanie jest ze sztywniejszego plastiku, z tyłu znajduje się tekturka z nadrukowanymi informacjami, a w środku szydełko oraz metalowa skuwka na końcówkę.



Cena i dostępność

Szydełka dostępne są w praktycznie każdej troszkę lepiej zaopatrzonej pasmanterii, chociaż oczywiście są tam droższe, niż w internecie. Ja, jako zwolenniczka zakupów przez sieć, zrobiłam rozeznanie w cenach internetowych sklepów z akcesoriami dla dziewiarek. Jak widać w poniższym zestawieniu, ceny te nie przekraczają 20zł, najczęściej oscylują w okolicach 16zł.


Testy i wrażenia

Mając takie skarby w domu, ochoczo zabrałam się do pracy, dziergając niewielkie rzeczy i próbki. Nie dałabym rady w krótkim czasie przetestować wszystkich rozmiarów, tak więc skupiłam się na następujących: 4mm (bo pasował do Nako Vals), 2mm (bo aluminiowe szydełka w tym rozmiarze często są mało wytrzymałe), 1,5mm (taki standardowy rozmiar do kordonków) i 0,5mm (najmniejsze, a więc ciekawa byłam, jakie się okaże). Wydziergałam następujące rzeczy:




Były jeszcze próbki z kordonka ze złotą nitką Maxi Ambiance, jednak jest on bardzo trudny w pracy i robótka nie wyszła mi za pięknie, poza tym nie było to nic konkretnego. Miała powstać bluzeczka, ale kordonek będzie za sztywny, może przerobię na jakiś obrusik czy coś podobnego.
W każdym razie szydełka poradziły sobie super, nawet z tym kordonkiem. Użyłam rozmiaru 1,5mm. Pomimo bardzo sztywnej nitki plastik nie ocierał mi ręki, a na szydełku brakowało ostrych krawędzi, które mogłyby się wbijać (jak to ma u mnie miejsce w Tulipach). Haczyk, pomimo że okrągło zakończony i niewbijający się w palce, bez problemu wchodzi między oczka, pod nitkę, nawet, gdy są ciasne. Nie ma żadnych zadziorów, nic nie przeszkadza, nie haczy nitki czy skóry dłoni.

Szydełkami robi się bardzo wygodnie. Faktycznie są fajnie wyprofilowane i dobrze leżą w dłoni. I mówię to ja, która nie lubi szydełek z rączką! Niestety w moim przypadku gumowy uchwyt się nie sprawdził (ani ziębił, ani grzał), bo jako totalny samouk, dziwnie trzymam szydełko i dziergam tak:




No dobra... Wolniej, to akurat tryb poklatkowy, ale tak bym szydełkować chciała. W każdym razie chodzi o to, że kciuk trzymam przy samym haczyku i nie spoczywa na rączce, a palec wskazujący opieram po drugiej stronie szydełka, nie zaś po tej, po której jest gumowy uchwyt. Nikt nie obiecywał, że jestem normalna.

Szydełka śmigają jakby same, poduszkę rozmiarem 4mm zrobiłam w jedno popołudnie i w ogóle nie zmęczyłam ręki. 2mm w przeciwieństwie do innych aluminiowych szydełek o tak małym rozmiarze się nie wygina, nie bałam się też go złamać. Oszywiście 0,5mm podobnie - porządnie wykonane, wytrzymałe, czekała mnie tu jednak niespodzianka... Wydawało mi się takie jakieś małe, porównałam je z Tulipem w rozmiarze 0,5mm.


Nie wiem, czy na zdjęciu dobrze widać tę różnicę, niemniej jednak szydełko Tulip jest nie tylko inaczej wyprofilowane, ale i większe! Poszperałam, poczytałam, okazało się, że rozmiary Tulipa są zaniżone i szydełko 0,5mm ma naprawdę 0,6mm, szydełko 0,75mm ok. 0,85mm itd. Wydaje się niewiele? Przy bardzo delikatnych koronkach ułamek milimetra robi różnicę. Dlatego do takich pajęczynek polecam Clover, bo nie tylko ręka się tak nie zmęczy, ale i jest to prawdziwe 0,5mm, a nie żaden podrabianiec!

A żeby nie być gołosłowną, zapytałam o opinię również Was...

Byłyście prawie jednogłośne. Ani na fanpage, ani na grupach nie pojawiła się negatywna opinia o tych szydełkach. Chwalicie, że nie zamieniłybyście na żadne inne, że stale dokupujecie, że używacie, że kochacie. Zresztą potwierdzają to moje wcześniejsze obserwacje, gdy widziałam, jak o nich piszecie albo pokazujecie na zdjęciach. I niech to będzie najlepszą rekomendacją!

A na koniec coś dla Was

Pomyślałam, że podzielę się swoim szczęściem i dlatego będziecie miały (mieli?) szansę wypróbować te cudne szydełka. Z okazji Dnia Matki (bo wiele z Was już jest matkami, albo potencjalnie może być, a jeśli trafią się tu jacyś mężczyźni, to i oni mają w naszym macierzyństwie udział), Dnia Dziecka (bo w każdym z nas to dziecko drzemie) i zbliżających się 4 tysięcy polubień na fanpage (mam nadzieję tę liczbę przekroczyć do rozstrzygnięcia) trochę się pobawimy.


Nagrodą będą powyższe szydełka - opcja A (2,5mm i 3,5mm) dla preferujących włóczkę lub, do wyboru, opcja B (0,75mm i 1,25mm) dla wielbicieli koronek. Wychodzi na to, że wygrają dwie osoby ;)
Aby wygrać, musisz w komentarzu pod tym wpisem na blogu, którą opcję wybieracie oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe:

Gdybyś miał(a) zaprojektować idealne szydełko, to jak by wyglądało i jak by się nazywało?

Proszę również o udostępnienie na facebooku informacji o konkursie: Miło będzie także, jeśli polubicie i zerkniecie na fanpage firmy Galplast, w końcu cały konkurs jest dzięki niej.


Tak więc puśćcie wodze fantazji i nie zapomnijcie przy tym o wyborze między A lub B! Wygrywa najbardziej kreatywna odpowiedź, którą wyłonię 10 czerwca 2016. Wysyłka tylko na terenie Polski.

40 komentarzy:

  1. A
    Szydełko mojego projektu byłoby stalowe z perfekcyjnie wyprofilowana rączka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Chciałabym również, wziąć udział w konkursie i stać się posiadaczką opcji B, czyli szydełek 0,75 mm i 1,25 mm. A jakby wyglądało idealne szydełko? Zdecydowanie powinno być funkcjonalne, czyli dobrze wbijać się w oczka, ale nie ranić palca. Powinno być wytrzymałe, aby nie złamało się, gdy osoba robi bardzo ściśle i mocno. Haczyk byłby tak zagięty i wyprofilowany, aby nitka/włóczka nie wypadała spod niego (jak czasem zdarza mi się, gdy robię szybko - choć to może kwestia moich umiejętności, hehe?). Nie za długie, nie za krótkie, a uchwyt nie za gruby (do tej pory robiłam tylko takimi bez uchwytów i myślę, że choć lekki uchwyt mógłby być nieco lepszy, ale jednak nie zbyt gruby i szeroki, bo mógłby tylko przeszkadzać) i z taką końcówką, żeby nie wbijała się w dłoń. Co jeszcze? Kolorowe! Każdy rozmiar szydełka miałby inny kolor, zdecydowanie. Odczuwam jakąś dziwną satysfakcję, kiedy widzę kolorowe szydełka, przyjemny widok! :D Uchwyt wyprofilowany dla każdego indywidualnie! Mógłby mieć wzorek w koronkę, a może w ogóle mieć na sobie szydełkową koronkę? Nazwałabym je Shira, ponieważ używam tego imienia jako nicku na wielu stronach i nadal bardzo je lubię :)
    Pozdrawiam,
    Shira, mająca nadzieję na wygranie tych cudeniek <3

    (na fejsie udostępniłam post, który dodałaś na fanpage'u i który informował o nowej notce i konkursie, choć nie jestem pewna czy o ten Ci chodziło, bo na blogu mam taki napis "Ten post na Facebooku nie jest już dostępny. Post mógł zostać usunięty lub zmienione zostały jego ustawienia prywatności.")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chodziło o ten post :) Już jest poprawione i powinno działać, miałam przejściowe problemy ze zgraniem bloga i facebooka ;)

      Usuń
    2. Witam. Moje ulubione szydełka powinny byc całe czarne , a raczka w czaszki :) Jezeli chodzi o kształt to lepszego niż clovery nie znalazłam. Pozbyłam sie dzieki nim uczulenia na metal i pecherzy u nasady małego palca. Kocham je

      Usuń
  3. Opcja B 😊 nazywało by się Gwiezdne szydełko, nazwa oczywiście od twórcy czyli GwiazdaArt 😊 szydełko miało by bazową sylikonową rączkę i możliwość wymieniana końcówek,rozmiary jakiebyśmy sobie wymarzyli 💜 końcówki metalowe,ale kolorowe,nie rdzrwiejące,nie łamiące się...ogólnie marzenie każdego rękodzielnika szydelkowego 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze 5 minut temu na pytanie o idealne szydełko odpowiedziałabym: przede wszystkim bez rączki, ale po Twoim wpisie jestem skłonna uwierzyć, że może być wygodne :) Zatem moje idealne szydełko powinno być lekkie, idealnie wyprofilowane i wytrzymałe (bo często wyginam śmiało cia... tzn. szydełko). Mogło by być pomalowane energetycznymi kolorami, najlepiej całą gamą tęczy. A już fantastycznie by było, jakby na klaśnięcie głośno krzyczało, gdzie jest, bo mam tendencję do "zapodziewania" szydełek (zawsze się koniec końców znajdują na szczęście ;) Co do nazwy - to może Miłek - tyle czasu co umilić może... ale to jeszcze do przemyślenia :) P.S. Ja z tych bardziej włóczkolubnych także "grubaski" przytulę do serca chętniej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje idealne szydełko nazywałoby się "Bzik", byłoby zbzikowane po prostu :) czyli dwustronne, z każdej strony inny rozmiar, nieco dłuższe od standardowego, do każdego szydełka "zbzikowana" płytka CD, z kilkoma oryginalnymi schematami.
    Gdybym wygrała to zestaw A bardzo mi się podoba...
    p.s. dziergam tak jak Ty (wskazujący i kciuk tuż przy robótce) i też jestem samoukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje wymarzone szydełko nazywałoby się Shelma, na cześć mojej kotki, i byłoby kocio idealne. Haczyk byłby jak koci pazur, idealnie zagięty i precyzyjny, wbijający się w najściślejsze oczko, łapiący i trzymający włóczkę czy kordonek. Jednocześnie byłby tak gładki, że nie zaciągałby żadnej nitki. Rączka byłaby jak koci grzbiet - reagowaliby na nasz dotyk, idealnie dopasowując się do kształtu naszej dłoni (i sposobu trzymania szydełka) pod wpływem ciepła. Kolorowa i niesamowicie miła w dotyku. Szydełko sunęłoby po robótce z niezwykłà precyzją i szybkością, jednocześnie tak delikatnie i lekko, że mruczałybyśmy z przyjemności.
    Jak dla mnie opcja A

    OdpowiedzUsuń
  7. B moje szydełka byłyby imienne, takie z imion starodawnych- by przypominały imiona naszych babć, np. Anastazja, Longina.... każde byłoby inne, kolory by się przeplatały, tak jak byśmy mieszali plastelinę... Każde byłoby wyjątkowe...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje idealne szydełko powinno mieć rączkę i to rączkę drewnianą, lubię naturalne surowce i nie ma nic przyjemniejszego w dotyku niż drewno. Rączka powinna byc wielokolorowa, tak jak barwione są niektóre włóczki- każdy rozmiar inaczej barwiony- po tym łatwo można by rozróżnić numerację. Sama końcówką powinna być stalowa - to taki symbol solidności.Koniecznie końcówka powinna mieć skuwkę- tak jak dawniej wieczne pióra. Często wyjeżdżam i to pierwsz rzecz jaką pakuję do walizki- tym sposobem byłoby bezpieczne. Nazwałabym je "mercedes" to też taki kolejny dawny symbol luksusu. Opcja B

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam caly zestaw tych szydelek i sa rzeczywiście świetne, ale kiedy wypróbowałam Clover Amour to je kocham najbardziej ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje wymarzone szydełko, to takie, które samo się prowadzi, doskonale mnie rozumie i wie, czego dokładnie chcę i zrobi to, żebym uzyskała wymarzony efekt. Nie ważne czy będę robiła grube szaliki i czapy czy też misterne i delikatne ozdoby koronkowe, moje szydełko powinno sunąć po nitce i delikatnie się z nią obchodzić, pomagając mi tworzyć cuda godne podziwu. magiczny haczyk to byłoby jego imię... wybieram zestaw b

    OdpowiedzUsuń
  11. B
    Lubię mieć wybór, dlatego opiszę zarówno szydełko jak i cały zestaw szydełek. Moje wymarzone szydełko składałoby się z kilku części, tak żeby można było zainstalować rączkę, żyłkę albo mieć bez rączki. Dostępne byłyby zarówno jednokolorowe jak i w różne wzorki (ze szczególnym uwzględnieniem miłośników kotów i psów :) ). Haczyki byłyby stalowe, ze specjalną powłoką zapobiegającą skrzypieniu nitki czy włóczki, delikatnie wyprofilowany koniec haczyka pozwalałby wkuwać się w oczka, ale nie raniłby palców. Powłoka zapewniałaby też odpowiedni poślizg nitki. Doczepiana rączka w standardzie byłaby ze specjalnej pianki, przy metalowej części haczyka tworzyłaby zwartą strukturę, a na końcu delikatniejszą, która dopasowałaby się do ręki. Oczywiście ten materiał byłby antypoślizgowy i odporny na pot. Możliwe by było dokupienie rączki z innego materiału, jak drewno czy plastik. Każde szydełko miałoby opakowanie i etui, w opakowaniu byłyby wszystkie części do złożenia szydełka, a dzięki etui byłaby możliwość przewożenia. Szydełko byłoby lekkie, a jeśli chodzi o nazwy to może Vena, tak żeby wena nikogo nie opuściła przy pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wymarzone szydełko - na pewno będzie to zestaw, a nie pojedyncze sztuki. Powinny mieć rączki, bo jest to nie tylko wygodne, ale także pozwala spersonalizować wygląd przez kolory, czy wzory. Ja postawiłabym na motywy zwierzęce - paski jak tygrys czy zebra, albo centki jak pantera. Sama rączka byłaby lekko elastyczna - taka trochę jak z pianki, aby idealnie dostosować się do kształtu dłoni. A jeśli rozmawiamy o najsktytszych marzeniach to w lato rączka powinna lekko chłodzić, natomiast w zimie grzać :) To by były dopiero Kosmiczne Szydełka. Rozmarzylam się i tyle :)
    Jeśli spodoba Ci się moja propozycja to wybieram zestaw A jak amigurumi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wymarzone szydełko - na pewno będzie to zestaw, a nie pojedyncze sztuki. Powinny mieć rączki, bo jest to nie tylko wygodne, ale także pozwala spersonalizować wygląd przez kolory, czy wzory. Ja postawiłabym na motywy zwierzęce - paski jak tygrys czy zebra, albo centki jak pantera. Sama rączka byłaby lekko elastyczna - taka trochę jak z pianki, aby idealnie dostosować się do kształtu dłoni. A jeśli rozmawiamy o najsktytszych marzeniach to w lato rączka powinna lekko chłodzić, natomiast w zimie grzać :) To by były dopiero Kosmiczne Szydełka. Rozmarzylam się i tyle :)
    Jeśli spodoba Ci się moja propozycja to wybieram zestaw A jak amigurumi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. B moje szydełko byłoby Magiczne...każda robótka ma swoją duszę, wkłada się w nią całą swoją energię, zapał, czas, i serce... więc rączka powinna się sama dopasować do kształtu ręki od jej ciepła i energi do pracy. Więc z takiego materiału który potrafił by się sam dopasować do ręki..końcówka delikatna jak powiew wiatru bo uwielbiam szydełkować na łonie natury...kolory żywe, energetyczne a jednocześnie uspokajające i mobilizujące do pracy. Jednym słowem zaczarowane żeby tworzyło razem ze mną cuda tak piękne jak świat:)

    OdpowiedzUsuń
  15. B
    Szydełko mojego projektu miałoby miękką rączkę, każdy rozmiar inny kolor żeby je szybciutko znaleźć w robótkowym koszyku, do każdego szydełka dołożyła bym etui jak na długopis a nazwała bym je CZASOUMILACZ

    OdpowiedzUsuń
  16. wybieram zestaw B dla mnie szydełko nie powinno być tylko ładna ale tez wygodne w użyciu. bardzo mi się podoba ta serwetka którą pokazałaś czy masz do niej wzór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała, to bym zamieściła ;) Robiłam z głowy, ale jest tak prosta, że zapewniam, iż poradzisz sobie ze zdjęcia.

      Usuń
  17. Przygodę z szydełkowaniem zaczęłam niedawno i jestem tym zafascynowana. W nauce bardzo pomógł mi internet i w tym także Twój blog. Bardzo podoba mi się Twój pokój -pracownia.
    Moje wymarzone szydełko byłoby kolorowe najlepiej w takich wiosennych barwach. Byłoby lekkie jak piórko i z idealnie wyprofilowaną rączką, która sama dopasowuję się do ręki. Na końcu rączki byłby ma mały guziczek za pomocą, którego można dowolnie zmienić rozmiar szydełka. Koncówki też byłyby kolorowe.Mialoby swoje etui i wbudowany nadajnik żeby można je łatwo znaleźć he he. Nazwa to MY DREAM
    Jestem za wersją B bo bardzo lubię koronki.
    Dziękuję za wiele inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealne szydełko to takie z którego wszystkie robótki wychodzą piękne i niepowtarzalne.Ten kto posiada wielki talent,zrobi cuda z każdego szydełka...[A]

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś napisałabym że idealne szydełko ma mieć dobry haczyk a rączka czy jej brak nie jest ważny :) ale obecnie powoli zaczynam preferować rączki :) Więc szydełko musi mieć świetny haczyk bez zadziorów, być wytrzymałe i wygodną rączkę. A zestaw zaprojektowany przeze mnie miałby nazwę Wiktoria :) Z kilku powodów :) Między innymi na cześć babci której nie dano mi było poznać, również to jest drugie imię córki, a najważniejsze że oznacza zwycięstwo :) Nad czym każdy musi sobie sam zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zestaw chciałabym B, bo cienkich z rączką nie mam :)

      Usuń
  20. W moim przypadku wersja A bo jestem uczestnikiem akcji "Osmiorniczki dla wcześniaków" https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1144730572254450&set=gm.284640648547074&type=3&theater i właśnie używam szydełka z rączką ze względu na wygodę. Naq pewno moje szydełko musiałoby mieć rączkę a nazywać mogłoby się robręk - robutka i rekodzieło w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. B
    Idealne szydełko-ciężką sprawą
    Praca na nim musi być zabawą
    Delikatny haczyk i rączka elastyczna
    Sprawi, że każda robótka będzie fantastyczna
    Kolor srebrny w białe koronkowe wzory
    Takie szydełko umili wieczory
    Ważną zaletą jest też wytrzymałość
    By w ogromie pracy się nie połamało
    Etui i skuwka byłyby niczym wisienka na torcie
    Bo każda dziewiarka marzy o takim komforcie
    Wracając do rzeczywistości
    W której nie ma takich cudowności
    Wystarczyłyby mi te clovery śliczne
    By szydełkowanie było jeszcze bardziej magiczne.
    A co z nazwą?...czekam na natchnienie...
    Już wiem nazwałabym je (ART)MARZENIE.
    EWA RUMAN

    OdpowiedzUsuń
  22. Superextra szydełko powinno być gładziudkie, ale z zadziornym haczykiem, powinno łapać każde oczko i go nie spuszczać. mogłoby mieć licznik oczek lub słupków cobym nie musiała ich ciągle przeliczać. Rączka miękka twardo trzymająca się dłoni, dostosująca się do sposobu trzymania. Różne kolory przy różnych grubościach mile widziane. No i mogłoby czasem krzyczeć: odłóż mnie na chwilę i idź pospacerowć :))
    Nazwa np. Superhak. Oba zestawy są super, ale z lekką skłonnością w stronę grubasków. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealne szydełko... Musi mieć odpowiednią rączkę - nie za cienką i nie za grubą :-) Idealną :-) Dobrze byłoby, żeby idealnie trzymało się ręki.
    Nie lubię za ostrych haczyków - zdarza mi się, że kaleczę palce...
    A nazwa - i tu mam problem :-) Może szydełkowy ideał ...?
    Ustawiam się w kolejce za zestawem B - koronki szydełkowe są mi bliższe :-)
    Świetna recenzja szydełek :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wybieram opcje A
    Powolutku kompletuję opisywane szydełka i też jestem nimi zachwycona. Idealne szydełko musi być lekkie, z idealnie gładkim i super wyprofilowanych haczykiem. Oprawka z materiału przyjaznego dla dłoni, kolory jeśli różne dla różnych rozmiarów to raczej pastelowe, żeby np. wściekle różowy kolor nie męczył mi wzroku przy długim dzierganiu. Ja wolę czytelne, duże oznaczenia rozmiarów niż zróżnicowanie kolorów oprawek. Skuwki użyteczne przy cieniutkich szydełkach błyskawicznie się gubią więc może jakieś miejsce na rączce do ich schowania? Właściwie to najbardziej ze wszystkiego liczy się szydełkowy haczyk i to on decyduje czy szydełko jest idealne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje wymarzone szydełko nazywałoby się "Simply Crochet". Raczke mialoby pokryte specjalna pianka, ktora sie dostosowuje do nacisku i ulozenia palcow. Tak, zeby bylo megawygodne i dopasowane indywidualnie do kazdej dloni/ Bo przeciez kazdy dzierga inaczej ;) Koncowka szydelka powinna byc dobrze wyprofilowana, bez zadziorow i nierownosci, pokryta z wierzchu powloka ulatwiajaca slizganie sie nitki i jednoczesnie zapobiegala skrzypieniu wloczki przesuwajacej sie po szydelku.
    I zeby moznaby bylo sobie wybrac indywidualnie kolory raczki i "główki" - o tak, to byloby wymarzone szydelko :)
    A poki co bardzo bardzo ucieszylabym sie z zestawu grubszych szydelek dla wloczkomaniakow :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Będę wdzięczna za szydełka A.
    Trudno mi zaprojektować idealne szydełko, gdyż ciężko byłoby mu konkurować z cloverami. Już tyle pozytywnych opinii słyszałam i czytałam, że muszę je w końcu upolować.
    Niemniej jednak idealne szydełko zaprojektowane przeze mnie miałoby następujące cechy :

    - solidne i wytrzymale tworzywo
    -wygodna rączka, która powoduje, że robótka dzierga się niemal sama :D
    -dobrze wyprofilowany haczyk
    - a juz szczytem mych marzeń bylaby ukryta w uchwycie szydelka technologia, mianowie laczyloby się ono za pomoca bluetooth z tv bądź laptopem i wyswietlalo nam gotowe wzory szydelkowe :D

    A nazwa brzmialaby : New life hook

    OdpowiedzUsuń
  27. Kupiłam w życiu kilka szydełek rozmiar 0,5mm i 0,6 mm żadne nie trzyma normy. W zestawie kupionym w internecie szydełko 0,5 mm miało 1,5 mm a szydełko z napisem 0,95 mm miało 0,6 mm i tego używam.
    A gdybym miala zaprojektować idealne szydełko to takie dopasowane indywidualnie do konkretnej osoby. Wiadomo są osoby prawo i lewo-ręczne. Rączka robiona do konkretnej dłoni na każdym szydełku. Co do samego haczyka to dobrze podciete i aby głowki nie miało grubszej niż trzon szydełka. No i ten trzon powinien być w danym rozmiarze na dłuższym odcinku niż te 1,5-2cm jakie mają w większości szydełka. Najlepsze szydełko powinno się rozszerzać dużo łagodniej niż oferowane w sprzedaży. Dodatkowo kolory szydełek tak aby można było łatwo wybrać swój ulubiony rozmiar z całej garści posiadanych. Swoje ulubione mam polakierowane różnymi kolorami aby ich nie szukac za każdym razem. Generalnie ja potrzebuję szydełek cienkich, jeśli to wykonalne to nawet cieńszych niż 0,5mm. A nazwa jeszcze. Może "Just for you" ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje szydełko mialoby wyprofilowana raczke z pachnącego tworzywa, jakiś relaksujacy zapach, z haczykiem w jakims neonowym kolorze.
    Nazwa: relax ;)
    Wybieram opcje A

    OdpowiedzUsuń
  29. Szydełko mojego projektu byloby indywidualne dla każdego użytkownika. Miałoby haczyk z masy plastycznej (nie metalowy, ponieważ metal kojarzy mi sie z zimnem) koloru kremowego. No i rączka- najważniejsza! Okrągła, nie za gruba, pokryta delikatnym materiałem przyjemnym w dotyku i nie powodujacym otarć. Kolor rączki do wyboru- paski, gwiazdki czy gładkie, co kto lubi. No i taki mały gadżet- na końcu dziurka, przez którą można przewlec smycz, aby miec je zawsze przy sobie lub brzęczący brelok aby zawsze je łatwo znaleźć. I jeszcze nazwa. Prosta i łatwa: "szydlik" Jeżeli mój projekt się spodoba to prosiłabym opcję B.

    OdpowiedzUsuń
  30. Anita Spy.Wybieram odpowiedź B. Według mnie szydełko powinno być ze stali chirurgicznej ponieważ do precyzyjnej pracy powinno być precyzyjne i szybkie narzędzie.Powinno być wykonane w taki sposób , aby nie męczyło palców ani ręki. Zalecanerównież mogłoby być oświetlenie w kierunku haczyka. Zakończenie powinno być gumowe bądź plastikowe i dobrze by było aby np. 0,5 miały kolor czerwony 1,5 kolor fioletowy, 1,9 zielony. Nazwa Flash. Zestaw powinien mieć wymienne kolorowe haczyki dopasowane do jednego uchwytu. Zestaw powinien posiadać ładowarkę do oświetlenia.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wybieram wersję B.
    Moje idealne szydełko powinno być jak magiczna różdżka spod której wychodziłyby zaczarowane cudeńka, które upiększałyby ten ówczesny, kolorowy świat �� Nazwałbym je po prostu - Magia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje szydełko byłoby karbonowe. Lekkie i kosmicznie wytrzymałe jak najlepsze ramy rowerowe ;), w kolorze grafitu, z lekko profilowaną rączką, nie za grubą, pokrytą tworzywem zapobiegającym ślizganiu się szydelka w ręce a zarazem umożliwiające ruch ręką i dodającego nieco wagi dla dobrego wyważenia szydełka. Nazywałoby się "Cosmo sport" do grubszych i "Carbo speed" dla cieńszych szydełek :D Jeśli mogę powalczyć i wybrać nagrodę wolałabym opcję A, bo jestem zdecydowanie włóczkomaniaczką :)post udostępniam jako Ewa Kuta. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje szydełko bym chciała żeby mnie samo prowadziło i były super wygodne lekkie ,i co najważniejsze powinno łapać oczka.Mam w domu kilka ulubionych szydełek na których nie mogę się oprzeć i pracuję już kilka ładnych lat.Ustawiam się w kolejce zestaw B jestem wielbicielką koronek

    OdpowiedzUsuń
  34. OPCJA B. Gdybym teraz projektowała dla siebie szydełko nazywałoby się "Liczydełko", analogicznie do nazwy umiałoby liczyć wszystkie moje oczka , słupki i zakrętasy. A powód mego projektu jest taki że ostatnio przy obiedzie z początku nieświadomie policzyłam ile łyżek zupy ja zjadłam ale też moje córki, a mam 3 córki, opanowałam się dopiero przy porównywaniu która więcej zjadła. Jeszcze rok temu tak nie miałam ale teraz to właściwie mogłabym i przez sen szydełkować. Więc na pewno liczydełko.

    OdpowiedzUsuń
  35. Jako szydełkujący chemik pozwolę sobie zaszaleć z opisem szydełka.
    Moje wymarzone szydełko powinno być wykonane z wysokogatunkowego materiału.
    Najlepiej by było wykonane z tytanu co dałoby niewielką wagę i doskonałą wytrzymałość.
    Z takiego materiału na pewno by mi się nigdy nie zgięło czy wytarło.
    Rączkę dla odmiany wykonałabym z włókna węglowego.
    Ten materiał też jest lekki i bardzo twardy.
    Jako dodatek do raczki wstawiłabym odrobinę silikonu, co nadałoby mojemu szydełku miękkości i pewności trzymania.
    Wiem że takie szydełko kosztowałoby fortunę ale pomarzyć można :)
    Wieczne pióro mam a to byłoby moje wieczne szydełko, które bym nazwała tytanowy słupek (może być podwójny :) ).
    Chciałabym szydełka z zestawu A.

    OdpowiedzUsuń
  36. Opcja A. Idealne szydełko?
    Wcale nie musi być śliczne,
    Grunt, żeby było ergonomiczne,
    Żeby dobrze się wbijało,
    Ale przędzy nie szarpało,
    Dobrze w ręce się układało,
    Do wszelkich rodzajów włóczki się nadało.
    Nazwałabym je "Superluks":
    Jeśli robótkami masz zajęty mózg,
    Weź szydełko Superluks. ;)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.