Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

środa, 25 maja 2016

Clover Soft Touch - recenzja


Witajcie, kochani! Wiecie już, że otrzymałam paczkę z produktami do testowania z Galplastu, bo pisałam o tym tutaj (klik), a dziś jestem gotowa do zaprezentowania pierwszych efektów! Na końcu będzie małe co-nieco również dla Was, a tymczasem przechodzimy do recenzji szydełek Soft Touch firmy Clover.

Ogólne informacje

Szydełka te są produkowane w Japonii, a głównym dystrybutorem w Polsce jest właśnie Galplast. Rączkę wykonano z lekkiego plastiku, mniejsze rozmiary szydełek (<2mm) ze stali, a większe (od 2mm) z aluminium. Z założenia są ergonomiczne, czyli celowo w szczegółach zaprojektowane tak, aby było jak najbardziej wygodne, przyjazne dla użytkownika.
Kształt haczyka w tych szydełkach wygląda tak:


Co otrzymamy, kupując szydełko Clover?

W przypadku większych szydełek jest to tylko foliowe opakowanie z nadrukowanymi informacjami i oczywiście szydełko. W przypadku rozmiarów małych opakowanie jest ze sztywniejszego plastiku, z tyłu znajduje się tekturka z nadrukowanymi informacjami, a w środku szydełko oraz metalowa skuwka na końcówkę.



Cena i dostępność

Szydełka dostępne są w praktycznie każdej troszkę lepiej zaopatrzonej pasmanterii, chociaż oczywiście są tam droższe, niż w internecie. Ja, jako zwolenniczka zakupów przez sieć, zrobiłam rozeznanie w cenach internetowych sklepów z akcesoriami dla dziewiarek. Jak widać w poniższym zestawieniu, ceny te nie przekraczają 20zł, najczęściej oscylują w okolicach 16zł.


Testy i wrażenia

Mając takie skarby w domu, ochoczo zabrałam się do pracy, dziergając niewielkie rzeczy i próbki. Nie dałabym rady w krótkim czasie przetestować wszystkich rozmiarów, tak więc skupiłam się na następujących: 4mm (bo pasował do Nako Vals), 2mm (bo aluminiowe szydełka w tym rozmiarze często są mało wytrzymałe), 1,5mm (taki standardowy rozmiar do kordonków) i 0,5mm (najmniejsze, a więc ciekawa byłam, jakie się okaże). Wydziergałam następujące rzeczy:




Były jeszcze próbki z kordonka ze złotą nitką Maxi Ambiance, jednak jest on bardzo trudny w pracy i robótka nie wyszła mi za pięknie, poza tym nie było to nic konkretnego. Miała powstać bluzeczka, ale kordonek będzie za sztywny, może przerobię na jakiś obrusik czy coś podobnego.
W każdym razie szydełka poradziły sobie super, nawet z tym kordonkiem. Użyłam rozmiaru 1,5mm. Pomimo bardzo sztywnej nitki plastik nie ocierał mi ręki, a na szydełku brakowało ostrych krawędzi, które mogłyby się wbijać (jak to ma u mnie miejsce w Tulipach). Haczyk, pomimo że okrągło zakończony i niewbijający się w palce, bez problemu wchodzi między oczka, pod nitkę, nawet, gdy są ciasne. Nie ma żadnych zadziorów, nic nie przeszkadza, nie haczy nitki czy skóry dłoni.

Szydełkami robi się bardzo wygodnie. Faktycznie są fajnie wyprofilowane i dobrze leżą w dłoni. I mówię to ja, która nie lubi szydełek z rączką! Niestety w moim przypadku gumowy uchwyt się nie sprawdził (ani ziębił, ani grzał), bo jako totalny samouk, dziwnie trzymam szydełko i dziergam tak:


video

No dobra... Wolniej, to akurat tryb poklatkowy, ale tak bym szydełkować chciała. W każdym razie chodzi o to, że kciuk trzymam przy samym haczyku i nie spoczywa na rączce, a palec wskazujący opieram po drugiej stronie szydełka, nie zaś po tej, po której jest gumowy uchwyt. Nikt nie obiecywał, że jestem normalna.

Szydełka śmigają jakby same, poduszkę rozmiarem 4mm zrobiłam w jedno popołudnie i w ogóle nie zmęczyłam ręki. 2mm w przeciwieństwie do innych aluminiowych szydełek o tak małym rozmiarze się nie wygina, nie bałam się też go złamać. Oszywiście 0,5mm podobnie - porządnie wykonane, wytrzymałe, czekała mnie tu jednak niespodzianka... Wydawało mi się takie jakieś małe, porównałam je z Tulipem w rozmiarze 0,5mm.


Nie wiem, czy na zdjęciu dobrze widać tę różnicę, niemniej jednak szydełko Tulip jest nie tylko inaczej wyprofilowane, ale i większe! Poszperałam, poczytałam, okazało się, że rozmiary Tulipa są zaniżone i szydełko 0,5mm ma naprawdę 0,6mm, szydełko 0,75mm ok. 0,85mm itd. Wydaje się niewiele? Przy bardzo delikatnych koronkach ułamek milimetra robi różnicę. Dlatego do takich pajęczynek polecam Clover, bo nie tylko ręka się tak nie zmęczy, ale i jest to prawdziwe 0,5mm, a nie żaden podrabianiec!

A żeby nie być gołosłowną, zapytałam o opinię również Was...

Byłyście prawie jednogłośne. Ani na fanpage, ani na grupach nie pojawiła się negatywna opinia o tych szydełkach. Chwalicie, że nie zamieniłybyście na żadne inne, że stale dokupujecie, że używacie, że kochacie. Zresztą potwierdzają to moje wcześniejsze obserwacje, gdy widziałam, jak o nich piszecie albo pokazujecie na zdjęciach. I niech to będzie najlepszą rekomendacją!

A na koniec coś dla Was

Pomyślałam, że podzielę się swoim szczęściem i dlatego będziecie miały (mieli?) szansę wypróbować te cudne szydełka. Z okazji Dnia Matki (bo wiele z Was już jest matkami, albo potencjalnie może być, a jeśli trafią się tu jacyś mężczyźni, to i oni mają w naszym macierzyństwie udział), Dnia Dziecka (bo w każdym z nas to dziecko drzemie) i zbliżających się 4 tysięcy polubień na fanpage (mam nadzieję tę liczbę przekroczyć do rozstrzygnięcia) trochę się pobawimy.


Nagrodą będą powyższe szydełka - opcja A (2,5mm i 3,5mm) dla preferujących włóczkę lub, do wyboru, opcja B (0,75mm i 1,25mm) dla wielbicieli koronek. Wychodzi na to, że wygrają dwie osoby ;)
Aby wygrać, musisz w komentarzu pod tym wpisem na blogu, którą opcję wybieracie oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe:

Gdybyś miał(a) zaprojektować idealne szydełko, to jak by wyglądało i jak by się nazywało?

Proszę również o udostępnienie na facebooku informacji o konkursie: Miło będzie także, jeśli polubicie i zerkniecie na fanpage firmy Galplast, w końcu cały konkurs jest dzięki niej.


Tak więc puśćcie wodze fantazji i nie zapomnijcie przy tym o wyborze między A lub B! Wygrywa najbardziej kreatywna odpowiedź, którą wyłonię 10 czerwca 2016. Wysyłka tylko na terenie Polski.

czwartek, 19 maja 2016

Skarby z Galplastu...

Witajcie, kochani! Mam tak dobre wieści, że pisząc ten wpis, nie mogę się doczekać opublikowania go, bo jak najszybciej chcę się pochwalić swoją radosną ekscytacją. O co chodzi?

Dostałam dziś przesyłkę od firmy Galplast (klik) z produktami do zrecenzowania. Jest to hurtownia pasmanteryjna, zaopatrująca sklepy. Firma prowadzi również sprzedaż detaliczną - stacjonarnie w Warszawie oraz internetowo na tej stronie (klik). Firma jest przede wszystkim polskim dystrybutorem szydełek Clover, a także rozprowadza włóczki Nako i DMC. Możecie się zatem spodziewać zawartości paczki ;)


 Oto, co znalazłam po otwarciu przesyłki:

Włóczka Nako Super Bebe
Włóczka Nako Vals
Włóczka Nako Moher Special Ebruli
Kordonek Babylo, którego recenzja już widnieje na blogu
-wystarczy KLIKNĄĆ TUTAJ
I najważniejsza, najbardziej wprawiająca w euforię część przesyłki:

Szydełka Clover Amour
Szydełka Clover Soft Touch
Szydełka te są przez Was niesamowicie chwalone na grupach, blogach i w innych miejscach, dlatego jestem niesamowicie ciekawa, jak będzie się nimi pracowało. Oczywiście natychmiast odkładam bluzkę na bok - przecież lata i tak jeszcze nie widać - i przystępuję do testów.

No nic. Pozostaje mi zaprosić Was na fanpage i stronę Galplastu oraz do oczekiwania na nadchodzące recenzje. Możecie mi w tym pomóc, pisząc swoje opinie o wymienionych produktach w komentarzach. Czekam na nie niecierpliwie!

środa, 11 maja 2016

Serwetka na Dzień Matki

Witajcie, kochani! Już jakiś czas temu postanowiłam sobie, że specjalnie na Dzień Matki przygotuję dla Was jakiś projekt, okraszony instrukcją/wzorem, który to będziecie mogli wykorzystać na tę specjalną okazję.

Stanęło na serwetce. Jest dość prosta i nieduża, a więc można poprzestać na jednej, lub też zrobić komplet:


Oczywiście projekt jest mój, autorski. W środku kwiat, dookoła motyw serduszek i wykończenie klasyczną koronką - to wszystko jakoś pasuje mi na Dzień Matki. Wykorzystałam kordonek May Mercerized, to znaczy egipską bawełnę 100%, dwukrotnie merceryzowaną (280m/50g). Użyłam do niej szydełka 2mm i efekt końcowy ma ok 27cm. Tym się jednak nie sugerujcie, bo jak śledzicie mojego bloga, to wiecie, że wystarczy zmienić nitkę i/lub szydełko, albo inaczej napinać nitkę, a rozmiar będzie zupełnie inny.


Przyznam, że samo szydełkowanie serwetki to był pikuś - doba i gotowe. Najwięcej czasu zajęło mi rysowanie schematu, ale udało się! Prosiłabym tylko, aby go nigdzie nie wstawiać - a jeśli chcecie się nim podzielić, wystarczy skopiować link do tego wpisu.


I jak Wam się podoba ta serwetka? Zamierzacie ją wykonać na Dzień Matki, a może bardziej Wam pasuje do jakiejś innej okazji? Ciekawa jestem bardzo Waszych prac z tego wzoru, pochwalcie się nimi na fanpage lub na emailu :)

czwartek, 5 maja 2016

Miętowe maleństwo

Witajcie, kochani! Mamy maj, który zaczyna się nie najgorzej, a ma być jeszcze piękniejszy. Mój ulubiony miesiąc! Zbliża się też lato, dlatego powstaje bluzeczka z Nako Estivy, czyli idealnej włóczki na upały, o której pisałam tutaj (klik):



Jak widać brakuje mi sporo do końca, więc nie z tym dziś do Was przyszłam. Tym razem chciałabym pokazać małą, miętową serweteczkę/podkładkę pod kubek.


Ma około 15cm. Zrobiłam ją z kordonka Anchor Pellicano, o którym również pisałam tutaj (klik) za pomocą szydełka 2mm. Zamoczyłam w roztworze ługi z wodą 1:1, aby nie była za sztywna, i upięłam szpilkami.


Jeżeli chodzi o schemat, znalazłam go na chińskiej stronie (źródło) i właśnie stamtąd go umieszczam. Po kliknięciu w obrazek powinien się powiększyć.


Jak wprawne oko może zauważyć, zmodyfikowałam brzeg. Zrezygnowałam z ostatniego okrążenia, zamiast tego w każdy łuczek z przedostatniego okrążenia wbijałam 5 półsłupków, pikotek z 5 oczek łańcuszka i jeszcze 4 półsłupki w ten sam łuczek, a w przypadku grup 11 słupków z przedostatniego okrążenia, robiłam w każdy kolejny z 6 słupków półsłupek, potem pikotek z 5 oczek łańcuszka i potem półsłupki w kolejne 5 słupków. Moim zdaniem takie zakończenie jest ładniejsze i nadaje brzegowi kształtu.

I jak się podoba ta serwetka? Będzie dobrym towarzyszem popołudniowego kawkowania? A może skorzystacie ze schematu? Jeśli tak, koniecznie podeślijcie zdjęcie gotowej robótki na fanpage albo email wyszydelkowana@gmail.com!