Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

wtorek, 14 lutego 2017

Kolorowe włóczki - recenzja

Ostatnimi czasy dziewiarki opanowała moda na kolorowe włóczki o kilku łagodnie przechodzących w siebie kolorach. Sprowadzane są często z Niemiec, kupowane w zagranicznych sklepach - tymczasem na naszym polskim podwórku jest sklep, który je sprzedaje. Tym sklepem jest ragtag.com.pl - i niech nie zmyli Was niewielka dostępność motków na samej stronie, bo na fanpage Bazarek - kolorowe włóczki na Facebooku można obejrzeć i zamówić różne wersje kolorystyczne oraz różne grubości i długości motków. Ja również tej modzie uległam i miałam okazję wypróbować Kolorowy Motek.


INFORMACJE PODSTAWOWE

Zacznijmy od podstawowych informacji. Włóczka składa się w 50% z akrylu i w 50% z bawełny. Dostępne są dwie grubości 3 nitki i 4 nitki, a także różne wielkości motka. Poza tymi poniżej w tabeli jest możliwość nawinięcia 200m i 2000m na zamówienie, ponieważ włóczka jest przewijana ręcznie.


Na etykiecie włóczki nie ma zalecanego szydełka, natomiast ja do 3 nitek zalecałabym od 2,5-3,5mm, a do 4 nitek 3-4,5mm. Ceny są różne w zależności od wariantu, na przykład 750m/3 kopsztuje 45zł, a 750m/4 55zł.


KOLORY


Włóczka występuje w mnogości wariantów kolorystycznych. Mają one jedną cechę wspólną - składają się z trzech lub więcej łagodnie przechodzących w siebie barw, z których żadna nie powtarza się drugi raz w tym samym motku. Po bliższym przyjrzeniu się można dostrzec schemat przechodzenia kolorów (opis dotyczy mojej czteronitkowej włóczki):
-jedna nitka zmienia się z koloru podstawowego na drugi
-po kilkudziesięciu metrach dwie nitki są już w innym kolorze (druga nitka zmienia kolor)
-za kolejne kilkadziesiąt metrów zostaje tylko jedna nitka w barwie podstawowej, pozostałe są już w tej kolejnej
-następne kilkadziesiąt metrów i wszystkie nitki są w kolorze numer dwa.
Z bliska takie przechodzenie kolorów faktycznie widać, natomiast z daleka się to rozmywa i w robótce wygląda bardzo imponująco, nie robi się charakterystyczny często dla kolorowych włóczek chaos.

A teraz przykład palety barw z fanpage'a sklepu:

Gdyby ktoś był ciekawy, moja włóczka to nr 15 ;)

CO MOŻNA WYDZIERGAĆ?

Włóczka jest najlepsza na trochę większe robótki z tego prostego powodu, że w małych formach nie będzie widać tego gradientu, będącego główną ozdobą włóczki.
Ze względu na dość dobry skład (przypominam, że połowę stanowi bawełna) świetnie nada się na odzież wiosenno-letnią, na przykład bluzeczki, lekkie sweterki, bolerka. Szczególnie pięknie wygląda w chustach, a jeden motek spokojnie na taką chustę wystarczy.
Można motka również użyć do wykonania na przykład kocyka dla dziecka, lub też przy większej ilości motków koca dla siebie (motki proponuję łączyć, raz wyciągając nitkę ze środka, raz biorąc z zewnątrz).
Oczywiście świetnie nada się zarówno na szydełko, jak i na druty - na drutach przejścia kolorów będą jeszcze łagodniejsze, delikatniejsze, a pasma jednej barwy oczywiście dłuższe.

Oto kilka przykładów prac z tej włóczki:






PIELĘGNACJA

Na etykietce nie ma również nic o tym, jak najlepiej włóczkę pielęgnować. Ja ze swojej strony polecałabym temperaturę czterdziestu stopni, pranie ręczne lub w pralce na niezbyt wysokich obrotach, prasowanie niską mocą żelazka oraz nie używanie wybielacza. Po wydzierganiu czegoś najlepiej wymoczyć to w wodzie lub wyprać, a następnie wysuszyć rozłożone starannie na płasko, lub, w zależności od wzoru, napiąć szpilkami, aby nadać odpowiedni kształt. Od biedy, gdyby wpadło Wam do głowy robić coś wymagającego usztywnienia (na przykład koszyczek czy podstawkę pod talerz), bawełna pochłonie krochmal i się usztywni.
Nie zauważyłam, żeby włóczka barwiła - może przy intensywniejszych kolorach tak być, ale mam nadzieję, że nie. Włókno ma małą skłonność do mechacenia się, jednak nie jest to ani intensywne, ani bardzo widoczne - ot, jak zwykła miękka włóczka z domieszką bawełny.


MOJA ROBÓTKA, MOJE WRAŻENIA


Jak już wspomniałam, włóczką można robić i na drutach, i na szydełku, dlatego ja użyłam jednego i drugiego. Na drutach powstała u mnie tylko niewielka próbka - użyłam rozmiaru 5mm, raczej za dużego, ale od biedy i taka dzianina by się na letni ciuszek nadawała. 



Szydełko Clover 4mm natomiast posłużyło mi do zrobienia walentynkowej chusty w serduszka. Poniżej tylko mała prezentacja, bo postaram się tej robótce poświęcić osobny wpis, gdy tylko uda mi się rozpisać lub rozrysować wzór (dziergałam z głowy). Mam nadzieję, że napiszecie mi w komentarzu, jak się podoba!


Przyznam szczerze, że na początku przeszkadzało mi trochę to, że włóczka jest złożona z czterech nieskręconych ze sobą nitek. Wydawało mi się, że dzierganie z niej to będzie koszmar - tymczasem bardzo szybko się przyzwyczaiłam i nie zwracałam na to wcale uwagi. Jedynie czasami, gdy zapatrzyłam się w telewizję i nie złapałam jakiejś nitki, musiałam wnosić poprawki, natomiast szybko dało się to zauważyć (poczuć pod palcami), więc obyło się bez prucia.
Dużą zaletą tej włóczki jest jej miękkość, jest ona bardzo przyjemna w dotyku (oczywiście nie będzie gryzła), a do tego lekka. Robótka, szczególnie nieco większym szydełkiem, nie wychodzi wcale zbita, a taka lejąca się, zwiewna i bardzo przyjemna.
Oczywiście i tak najbardziej zachwyciły mnie kolory, gdyż to one są głównym atutem tej włóczki. Do tego podoba mi się, że występuje w dużych motkach - jeden lub dwa spokojnie starczą na większą robótkę, w dodatku wyraźnie zaznaczona za pomocą metalowej zawieszki jest końcówka ze środka kłębka. Dzięki temu łatwo ją wyciągnąć i robić właśnie tą nitką, co sprawia, że kłębek podczas dziergania nie skacze nam na wszystkie strony.
Jak dla mnie włóczka baaardzo na plus pomimo dosyć wysokiej ceny (choć na pewno niższej, niż gdyby sprowadzać zza granicy), warto więc ją kupić. Poniżej jeszcze raz namiary na sklep:

RAGTAG.COM.PL (klik)




A na koniec zapraszam na walentynkowy torcik ;) Ot, taka niespodzianka od mojego przyszłego męża.



niedziela, 22 stycznia 2017

Moja Albanetta


Witam Was w pierwszym poście po długiej przerwie! Moja nieobecność spowodowana jest kilkoma sprawami, przede wszystkim tym, że dowiedziałam się, iż w czerwcu zostanę mamą, a więc muszę się przystosować do nowej sytuacji, trwa też na studiach najbardziej intensywny okres przed sesją, a na to wszystko złapała mnie jeszcze paskudna infekcja. To tyle gwoli wyjaśnienia, przejdźmy do meritum.

Otóż postanowiłam wziąć udział w akcji Podziergajmy wspólnie autorstwa Ani, znanej jako Yellow Mleczyk (więcej przeczytacie tutaj - klik). Tym sposobem powstała moja pierwsza chusta na drutach.


Chusta była dużym wyzwaniem, bo to mój pierwszy tak rozbudowany ażur i pierwsze dzierganie ze wzoru. Na szczęście się udało, a chusta okazała się bardzo prosta!

Do jej wykonania wykorzystałam piękną, cieniowaną włóczkę skarpetkową (75% żywej wełny, 25% poliamidu), zakupioną za zawrotne 8zł w second-handzie. Wyszły mi jej dokładnie dwa motki, czyli 100g/420m.


Chusta w moim wykonaniu nie jest zbyt duża, akurat, żeby otulić szyję, ale to też dlatego, że ja za chustami nie przepadam, a tak ewentualnie mogę nosić. Tę wydziergałam dlatego, że skusił mnie piękny wzór Ani, który znajdziecie tutaj (klik).

Na koniec zachęcam Was do spróbowania swoich sił w akcji Podziergajmy wspólnie, to bardzo motywuje i pozytywnie nastraja ;) A jak Wam się podoba gotowa chusta i co sądzicie o takich kolorach, nie są zbyt szalone dla przyszłej mamy? ;)


piątek, 30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016

Witajcie, kochani! Stoimy u progu nowego, 2017 roku, ale czas jeszcze na to, aby podsumować stary.

Oczywiście zaczniemy od robótek, z których jestem najbardziej dumna:








Najpopularniejszy wpis 2016 roku:

Kliknij tutaj!
Najczęściej komentowanym wpisem, był również ten powyższy, na drugim miejscu:

Kliknij tutaj!
3 miejsce:
Kliknij tutaj!
W minionym roku miałam przyjemność współpracować z następującymi firmami:

  • DMC Polska
  • Coricamo
  • Galplast
  • Lovely Cottons
I wyniki tej współpracy mogliście podziwiać na blogu, najczęściej w formie recenzji włóczek i kordonków.

Jeżeli chodzi o umiejętności, które udało mi się nabyć, to uważam, że nieco poprawiłam jakość i estetykę zdjęć - na tyle, na ile to możliwe przy aktualnym sprzęcie, dużo nauczyłam się, jeśli chodzi o dzierganie na drutach, opanowałam rysowanie własnych wzorów w programie i potrafię już farbować włóczki.

A Wy jak podsumowalibyście Wasz miniony 2016 rok?

czwartek, 24 listopada 2016

Ozdoby świąteczne: bombki i śnieżynka


Witajcie, kochani! Powoli wracam do żywych i przychodzę dziś do Was z inspiracjami na nadchodzące Boże Narodzenie. Będzie to jedna szydełkowa gwiazdka wraz z wideotutorialem (jak kto woli - z filmikiem zawierającym instrukcję krok po kroku) oraz trzy bombki - dwie małe i jedna duża wraz z wzorami graficznymi.

Wszystkie ozdoby wykonane są z białego kordonka Muza 20 szydełkiem 1mm firmy Clover. Usztywniam mieszanką wikolu i ługi.

GWIAZDKI


Moim zdaniem wzór ten jest naprawdę urzekający, a przy tym prosty i szybki. Jeżeli w pierwszej chwili po zrobieniu gwiazdka wydaje się brzydka i nieforemna, nie ma się co przejmować - uroku nabiera dopiero po wykrochmaleniu i rozpięciu szpilkami! A oto obiecany filmik z instrukcją:




BOMBKI


Najpierw kilka słów na temat łączenia. Robimy dwie połówki bombki, które następnie łączymy w ostatnim rzędzie, w miejscu zaznaczonym strzałką. Co to oznacza? Przy pierwszej połówce nie musimy się nad niczym zastanawiać, przy drugiej natomiast zatrzymujemy się przed przystąpieniem do ostatniego rzędu. 
Robimy wg schematu do czerwonej strzałki, a więc wykonujemy połowę łuczka, którym będziemy łączyć, łapiemy drugą połówkę oczkiem ścisłym w analogiczne miejsce i dorabiamy drugie pół łuczka. Jeżeli łuczek składa się z nieparzystej ilości oczek, to za środkowe oczko uznajemy miejsce łączenia, np dla 7 oczek będzie to wyglądało następująco: 3 oczka łańcuszka, oczko ścisłe w środek łuczka drugiej połówki, 3 oczka łańcuszka.

Aby powiększyć wzór, wystarczy na niego kliknąć. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze widoczne.




Myślę, że takie szydełkowe ozdoby będą pięknie wyglądać na naszych choinkach. Jeśli wykonacie coś wg mojego wzoru, koniecznie pochwalcie się w komentarzach na fanpage, w wiadomościach prywatnych lub na email wyszydelkowana@gmail.com
Udanego dziergania!