Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

czwartek, 29 września 2016

Knooking - nauka krok po kroku (wersja odnowiona)

Witajcie, kochani! Wasze komentarze sprawiły, że odnowiłam serię z kursem knookingu krok po kroku w lepszej jakości.
Co to jest knooking, możecie przeczytać tutaj (klik). Jeśli ciekawi Was ta technika, zajrzyjcie na naszą jedyną w Polsce grupę facebookową o knookingu (klik). Nowe filmy możecie obejrzeć tutaj (klik) lub poniżej:


I jak, lepiej? ;) Chcecie więcej wpisów na temat tej metody?

środa, 28 września 2016

TOP 5 wg A nuż szydełko

Witajcie, kochani! Powiedzcie mi proszę, czy warto kontynuować serię TOP5 według różnych blogerów, czy może dać sobie z nią spokój, a wymyślić jakąś inną? Dajcie mi znać w komentarzu, czy ta Was interesuje i czy ewentualnie jakaś inna by Was interesowała. 
A teraz przechodzimy do naszego gościa, czyli A nuż szydełko :)

Dzięki zaproszeniu Ani mam ogromną przyjemność podzielić się z Wami moimi ulubionymi włóczkami. Zrobiłam to z wielką radością, chociaż wybór nie był wcale łatwy. Po otworzeniu szafki, wszystkie moje włóczki wysypały się na mnie i krzyczały wybierz właśnie mnie!


1. Kordonek Altun Basak MAXI - 100 g / 565 m. Zalecane druty 2-2,5. Szydełko 1,5. Skład 100% bawełna.

Mój pierwszy kordonek. Pierwsza miłość. Pokochałam go od razu gdy tylko wzięłam do ręki. Miły w dotyku, dostępny w wielu ciekawych kolorach. Bardzo przyjemnie się nim szydełkuje, gładko sunie po szydełku, a do tego jest niesamowicie wydajny. Zawsze mam wrażenie, że rozpoczęta szpula starczy na jeszcze jedną serwetę... Gdyby jednak zdarzyłoby się Wam dokupić po dłuższym czasie jeszcze jeden egzemplarz w tym samym kolorze, to możecie być praktycznie pewni, że odcień będzie identyczny. Szydełkowałam już wieloma kordonkami, ale żaden nawet nie dorastał temu do pięt! 



Tutaj możecie podejrzeć kilka rzeczy wykonanych przeze mnie tym kordonkiem (serweta - klik ) (śnieżynka - klik)

2. Włóczka NAKO Alpaca - 100 g / 190 m. Zalecane druty 4-5. Szydełko 3. Skład: 90% akryl i 10% alpaka.

Moja ulubiona w swojej kategorii. W składzie ma aż 90% akrylu, ale dzięki domieszce wełny nie daje się tego wyczuć. Sprawia wrażenie o wiele szlachetniejszej niż jest w rzeczywistości. Można ją kupić w naprawdę przystępnej cenie i wyczarować szydełkiem bardzo elegancką rzecz.

Tutaj możecie obejrzeć opaskę wykonaną z tej włóczki (klik). Włóczka NAKO Alpaca nada się świetnie także na inne wyroby jesienno-zimowe takie jak kominy, czapki i szale.

3. Włóczka Sonata  anilux - 100 g / 294 m. Zalecane druty 3-3,5. Skład: 70% bawełna i 30% wiskoza.

Bardzo przyjemna włóczka polskiej produkcji. Można ją kupić za ok. 8 zł. Idealnie nadaje się na wiosenne i letnie wyroby damskie (zarówno na szydełko jak i na druty). Najlepiej wyszydełkować z niej bluzkę, sukienkę lub torebkę (mi najbardziej spodobała się jako materiał na torebkę). Jest naprawdę bardzo przyjemna w dotyku, więc jeśli wyszydełkujecie z niej bluzkę, to jestem przekonana, że będzie się ją nosiło z wielką przyjemnością.



4. Włóczka YarnArt JEANS - 50 g / 160 m. Zalecane druty i szydełko 3,5. Skład: 55% bawełna i 45% poliakryl

Myślę, że kto chociaż raz miał w rękach włóczkę YarnArt JEANS, to już nigdy się z nią nie rozstanie. Nie zliczę rzeczy, które wyszydełkowałam nią dla mojego synka. Robiłam z niej wiosenne czapeczki, sandałki, pokrowiec na pieluszkę itp. Jest świetna nie tylko na wszelkie rzeczy przeznaczone dla malutkich dzieci, ale także na wyroby wiosenne i letnie dla tych trochę większych :) Włóczka YarnArt JEANS jest bardzo miękka i delikatna. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej poznać, to koniecznie musicie to nadrobić!



5.NAKO Sport Wool - 100 g / 120 m.  Zalecane druty 6,5 – 7 mm. Szydełko 7 mm.  Skład: 25% wełny i 75% akrylu.

Natrafiłam na tą włóczkę zupełnie przypadkiem szukając włóczki na zimowe buciki dla mojego synka (klik). Okazała się świetnym wyborem. Przyjemna w dotyku, cieplutka, dostępna w wielu ciekawych kolorach i całkiem przystępnej cenie. Świetnie nada się także na średniej grubości zimowe szale i swetry. 
Pozdrawiam Was gorąco! Kasia z A nuż szydełko 

Inne posty z serii TOP5 - kliknij tutaj
Nie zapomnijcie odwiedzić bloga naszego gościa (klik) i jego fanpage:

czwartek, 22 września 2016

"Szydełko dla początkujących" - extra wydanie Mollie

Witajcie, kochani! Kilka dni temu w przedsprzedaży zamówiłam kolejne extra wydanie magazynu "Mollie Potrafi" z serii "To proste" - "Szydełko dla początkujących". No cóż, początkująca nie jestem, ale za to ze mnie niemiłosierny chomik wszystkiego, co związane z dzierganiem, więc widząc książkę nie mogłam jej nie zamówić - wytłumaczyłam sobie, że to na potrzeby recenzji dla Was. Dziś z rana przed moją furtką pojawił się listonosz, niemal wyrwałam mu z rąk pakunek, rozerwałam i pognałam do pokoju z pięknym, pachnącym nowością zakupem. Więc kto chciałby nauczyć się szydełkować, niechaj słucha (a raczej czyta)!



"To proste!" - głosi napis na okładce. I szydełkowanie, nieważne jak skomplikowaną, czarną magią z początku się wydaje, w rzeczywistości jest proste, aby tak jednak było, potrzebne jest odpowiednie źródło wiedzy, które nie skomplikuje niczego zanadto. Tylko czy "Szydełko dla początkujących" należy faktycznie do takich źródeł? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Zacznijmy może od podstawowych informacji. Wydanie specjalne magazynu Mollie, a raczej książka, pochodzi z wydawnictwa AVT. Można je zamówić na ulubionykiosk.pl - przesyłka jest za darmo - lub kupić w księgarni czy dobrze wyposażonym kiosku, wiem na pewno, że jest dostępna w Empiku. Regularna cena to 19,90zł za wydanie papierowe i 12,50zł za wydanie elektroniczne. Książka ma 160 stron, jest porządnie wydana, na dobrej jakości papierze z dobrym odwzorowaniem kolorów.

Spis treści wygląda tak:



Fragment wprowadzającego artykułu
Jak widać, znajdziemy tu kilka ciekawych rzeczy. Wprowadzenie stanowi artykuł, dosyć przyjemny, nieprzekazujący może żadnej konkretnej wiedzy, ale przekonujący do rozpoczęcia przygody z haczykiem i włóczką. Następnie omówione są materiały i akcesoria: włóczki (ich grubości, skład, faktura, producenci, zastosowanie rodzajów do projektów i sposób odczytywania etykiet), szydełka (rozmiary, numeracje, materiały, z jakich mogą zostać wykonane i producenci) oraz artykuły pasmanteryjne (łącznie ze znacznikami, szpilkami, guzikami, płynami do pielęgnacji włóczki czy nawet kremem do rąk!).
a do dziergania, czyli
Na kolejnych stronach przedstawiony jest przykładowy wzór oraz omówienie, jak krok po kroku go odczytać. Pierwszy rozdział zamyka słowniczek, zawierający wszystkie pojęcia przydatne przy szydełkowaniu, czyli "co autor miał na myśli" konstruując opisy wykonania różnych splotów (np. co to znaczy banderola, łańcuszek zwrotny, narzut itp.). Może się to wydawać śmieszne nam już szydełkującym, ale zastanówmy się, czy przed przygodą z dzierganiem wiedzieliśmy takie rzeczy. Zamieszczono również objaśnienia skrótów oraz ich tłumaczenie na brytyjski i amerykański angielski (chwała im za to rozróżnienie!).
Przychodzi czas na część właściwą. Rozpoczyna się od sposobu trzymania szydełka, przy czym autor nie twierdzi, że podane przez niego sposoby - jak długopis i jak nóż - są jedynymi właściwymi, pisze natomiast: "Jeżeli żadna z tych metod nie jest dla ciebie odpowiednia, znajdź własną". Całe szczęście, bo ja w żaden z tych schematów się nie wpisuję i nie mogłabym szydełkować!
Następnie opisane są sposoby robienia pętelki początkowej, trzymania włóczki i jej kontrolowania, robienia oczek łańcuszka, półsłupków, słupków etc.
Wszystko okraszone jest wyraźnymi fotografiami oraz przedstawione w wersji dla prawo- i leworęcznych. Może to tylko niewielkie zmiany w tekście czy lustrzane odbicie fotografii, ale myślę, że osobom leworęcznym naprawdę pomoże fakt, iż nie będą musiały dokonywać tych poprawek w głowie. Pochwalić należy także to, że nie ma błędów w tłumaczeniu, jakie często możemy spotkać w czasopismach BPV - w "Mollie" oczko ścisłe faktycznie jest oczkiem ścisłym, a nie półsłupkiem. No i fajnie, że pokazane są nie tylko figury, ale też dokładnie, pod które nitki się wbijać,
która pętelka jest przednia, a która tylna. Pamiętam, że to była moja zmora, gdy sama uczyłam się szydełkować.
Omówione są również bardzo dokładnie łańcuszki zwrotne (po co są, ile oczek zastępuje jaką figurę itd.), a także robienie próbek, szydełkowanie po okręgu, zmienianie kolorów włóczki w robótce, nadawanie kształtu dzianinie (modelowanie), sposoby dodawania i odejmowania słupków.
Jeden rozdział poświęcono amigurumi, co bardzo mnie cieszy, gdyż wciąż nie dane mi było opanować tej techniki. Zaserwowane przez "Mollie" porady nie są banalne i oczywiste - kolejny punkt dla wydawnictwa.
Znajdziemy również kilka pomysłów na wykończenia i sposoby robienia dziurek na guziki. Jest co nieco i o pielęgnacji - praniu (w tym omówienie popularnych symboli), blokowaniu, upinaniu szpilkami. A na koniec - czym możemy się zająć, jeśli proste szydełkowanie nam nie wystarcza, czyli co nieco o przędzeniu i farbowaniu włóczki oraz różnych, egzotycznych technikach, słowem - pomysły na dalszą drogę po opanowaniu podstaw. Bosko!

Treść książki przetykana jest (jak ja to nazywam) "life-hackami", czyli wskazówkami, jak ułatwić sobie pewne czynności, a także projektami wykorzystującymi umiejętności, które opanowaliśmy do tej pory. W sumie tych projektów jest 12, istnieją również odwołania do innych projektów w czasopismach, szkoda tylko, że zagranicznych.

Jak widać, z książki "Szydełko dla początkujących" nauczymy się wszystkiego, co potrzebne nam w naszej przygodzie. Książka nie sprawi, że z kompletnych żółtodziobów staniemy się osobami początkującymi, co można by wnioskować z nazwy. Po tym, jak wszystko opanujemy, książka wyniesie nas na przyzwoicie zaawansowany poziom.
W pasmanterii nie będziemy już ślepymi dziećmi, które nie wiedzą, co biorą, opierając się tylko na wskazówkach sprzedawcy, będziemy świadomi właściwości włóczek i szydełek. Będziemy potrafili odczytywać wzory, w tym graficzne, samemu wymyślać projekty dzięki znajomości podstaw modelowania, będziemy umieli perfekcyjnie zakończyć naszą robótkę, a wreszcie będziemy znali zasady dbania o nią, by długo nam posłużyła.

Moja recenzja bliźniaczej książki
 - "Czas na druty dla początkujących" (klik)
To chyba jedyne w Polsce tak obszerne, holistyczne i dokładne książkowe źródło wiedzy o szydełkowaniu zarówno dla prawo- jak i leworęcznych, cała potrzebna wiedza zebrana w jednym miejscu, jeśli więc lubicie uczyć się z książek, to serdecznie polecam. A jeśli wolicie patrzeć na filmiku, jak ktoś wykonuje daną czynność... polecam również kupić tę książkę, bo wiedzy tam zebranej nie nabędziecie z youtube. Może z blogów (w tym z mojego, mam nadzieję), ale tutaj macie to zebrane w jednym miejscu, spójne i zawsze pod ręką, okraszone pięknymi zdjęciami i bardzo wyraźnymi schematami.

Namówiłam Was do kupna tej książki? A może już byłyście na zakupach i właśnie trzymacie ją w dłoniach? Napiszcie koniecznie o swoich przemyśleniach na jej temat!

środa, 21 września 2016

Top 5 włóczek i kordonków wg Szydełkowej Pasji Kaśki

Witam Was kochani w kolejną środę z serii Top 5 włóczek i kordonków ;)

Witajcie! Z przyjemnością odpowiedziałam na propozycję Ani, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat ulubionych włóczek i kordonków. Dla mnie wybór nie był trudny, dziergam z nich najczęściej i jestem zadowolona z efektu końcowego.  Może znajdziecie na niej jakąś swoją ulubioną :).Oto ona, lista Top 5 wg. Szydełkowej pasji Kaśki:

1. Kordonek Maxi 
Produkt turecki, 100% egipska bawełna merceryzowana, w motkach 100g znajduje się 565 mb nitki, producent sugeruje szydełko 1,5 mm, a druty 2 - 2,5 mm.  Cena od 13,50 zł.

Bardzo popularny kordonek, bardzo dobrej jakości, wspaniały materiał na wszelkiego rodzaju serwety, firany, ozdoby świąteczne.  Nitka jest dobrze skręcona, nie rozdwaja się, ładnie suwa się po szydełku. Bardzo dobrze się usztywnia zwykłym krochmalem. Robótka nie traci swojego kształtu po praniu, wystarczy wyprasować. Występuje w trzech wariantach – jednobarwnej, cieniowanej oraz z metalizowaną nitką co daje nam dużo możliwości jego zastosowania. Bardzo wydajny.
2. Włóczka Alize Diva
Produkt turecki, 100% mikrofibra, w motku 100g znajduje się 350 mb nitki, producent sugeruje  szydełko 1– 3 mm, a druty 2,5 – 3,5 mm. Cena od 9 zł.

Niezwykle przyjemna w dotyku, cienka włóczka, z delikatnym połyskiem, w przyjemnych, żywych kolorach. Nadaje się praktycznie do wszystkiego – bluzki, chusty, poduszki, podkładki czy łapki do garnków. Nie mechaci się, szybko schnie, nie gniecie się. Występuje w szerokiej gamie kolorystycznej. Ciekawe efekty uzyskuje się przy zastosowaniu włóczki w wersji batik, gdzie często zestawione są ze sobą kontrastowe kolory. 

3. Włóczka Himalaya Dolphin Baby 
Produkt turecki, 100% poliester, w motku 100g znajduje się 120 mb włóczki, producent sugeruje szydełko 4,5 mm, a druty 6,5 mm. Cena od 13,50 zł.

Wspaniała włóczka na amigurumi, ale również na kocyki czy czapki dla dzieci. Gruba, o ciekawej fakturze, dająca efekt „pluszakowatości”. Przyjemna w dzierganiu, trochę kłopotliwa w pruciu a przede wszystkim przy zszywaniu. Zdarza się, że  podczas pracy drobne niteczki z których składa się nitka wypadają z osnowy. Ale powstałe z niej wyroby są puszyste, delikatne i bardzo przyjemne. Wybór kolorów jest spory, w większości są to odcienie pastelowe. Występuje również w wersji melanżowej pod nazwą Dolphin Baby Colors. 

4. Kordonek nowosolski
Producent polski, 100% poliester, w zależności od grubości kordonka w motkach 100g znajduje się 1200 – 600 mb, a w motkach 350g 300 mb nitki. Cena od 7,50 zł.

Wyglądem przypomina bawełnę, ma delikatne włoski, jest miła w dotyku. Nadaje się na serwety, podkładki, firany, ozdoby świąteczne a nawet bluzki. Nitka jest dobrze skręcona chociaż czasami potrafi się rozdwajać, niestety krochmalenie „na sztywno” ozdób choinkowych trzeba 2-3 razy powtarzać w celu uzyskania żądanego efektu. Po praniu robótka traci trochę kształt. Występuje w czterech grubościach, w bogatej gamie kolorystycznej, część kolorów ma również swoje cieniowane odpowiedniki. 

5. Kordonek Kaja
Producent polski, 100% bawełna merceryzowana, w motkach 30g znajduje się 200 mb nitki, producent sugeruje szydełko 1 mm, a druty 1,5 mm. Cena od 5 zł.

Bardzo dobrej jakości bawełniana nitka, która nadaje się do wyrobu serwet, podkładek, biżuterii, firan czy ozdób świątecznych. Przyjemna w dotyku, dobrze skręcona nitka z łatwością prowadzi się po szydełku, nie rozdwaja się. Nie ma problemów z usztywnianiem krochmalem. Jest bardzo wydajna, w przeliczeniu na motek 100g wychodzi 667 mb nitki. Występuje w wielu kolorach, również w wersji cieniowanej. 

Pozdrawiam serdecznie
Kasia

Z którą opinią Kasi się zgadzacie, a z którą nie? Mnie na przykład kordonek nowosolski nie przypadł tak do gustu jak jej, ale w końcu to jej osobista opinia :) Nie zapomnijcie odwiedzić bloga Kasi (klik) i jej fanpage!
A jeśli również chcecie wystąpić w Top5, to napiszcie mi wiadomość na facebooku lub na wyszydelkowana@gmail.com!