KRAFTING. Kreatywne DIY dla każdego

 Witajcie, kochani! Ostatnio w moim życiu zaszło wiele zmian, między innymi posłałam dziecko do przedszkola, wróciłam do czytania, zainteresowałam się też pisaniem kreatywnym na tyle, że pochłania ono lwią część mojego wolnego czasu. Oczywiście moje serce wciąż bije mocniej na widok włóczek, drutów i szydełek, dlatego gdy tylko zobaczyłam okładkę książki, którą zamierzam Wam dziś zaprezentować, wiedziałam jedno: muszę ją mieć. Dzięki uprzejmości grupy Helion jeszcze w dniu premiery trafił w moje ręce jej egzemplarz. 




Mowa o książce "KRAFTING. Kreatywne DIY dla każdego" autorstwa Marty Trędy, która ukazała się za sprawą wydawnictwa Septem 16 września 2020 roku. Pozycja liczy sobie 224 strony, ma nieco nietypowy, bo bardziej zbliżony do kwadratu, aniżeli prostokąta format, do tego oprawę określaną jako miękka - ja jednak nazwałabym ją średnio twardą, ponieważ przednia i tylna okładka są dość sztywne, na pewno na tyle, by książka szybko się nie zużyła.

To, co od razu rzuca się w oczy już po pierwszym spojrzeniu, to przepiękna, bardzo estetyczna okładka. Im dalej "w las", tym większy podziw wzbudza ogólna estetyka tej książki. Współgra tu ze sobą wszystko: przedmioty przedstawione na zdjęciach, wyjątkowe kadry, ascetyczny, nieco skandynawski styl, kompozycja zarówno przedstawionych na fotografiach obiektów, jak i całych stron. Zdjęcia są jasne, przejrzyste, a przy tym zdradzają duże umiejętności fotografa. 




Autorka zdecydowała się podzielić książkę na pięć części, z których każda dotyczy nieco innej dziedziny rękodzieła i każda dzieli się na pięć lub sześć rozdziałów. Podoba mi się przechodzenie od informacji najbardziej ogólnych, które zaznajamiają osobę całkowicie zieloną w temacie ze specyfiką tej konkretnej dziedziny i charakterystycznym dla niej słownictwem, aż do tych szczegółowych, bardzo konkretnych. Na przykład w dziale "Szycie" dowiadujemy się nie tylko, jak z nitki i kawałka materiału stworzyć sztukę odzieży, ale zostajemy wprowadzeni w to, kiedy korzystać z szycia ręcznego, a kiedy maszynowego, jak wybrać pierwszą maszynę do szycia, jak zbudowana jest taka maszyna, jak ją obsługiwać, jakich użyć nici czy materiałów.



Podobnie jest w każdym kolejnym dziale, na przykład w przypadku szydełkowania i robienia na drutach dowiadujemy się, jakie są rodzaje włóczek oraz narzędzi, jak czytać etykiety, jak dobrać odpowiedni rozmiar, jak czytać schematy. Wszystkie części poza "Barwieniem" i "Przędzeniem" (z oczywistych względów te dwa zostały wykluczone) zawierają także rozdział "Projekty", gdzie zamieszczono instrukcję krok po kroku i wzory na wykonanie konkretnych rzeczy daną techniką. Dla kogoś początkującego niezwykle cenne wydaje się, by w tych pierwszych krokach, pierwszych próbach z techniką być w ten sposób prowadzonym za rękę, natomiast dla osoby bardziej zaawansowanej może to stanowić świetną inspirację.

Dla mnie najbardziej odkrywcze były rozdziały właśnie o barwieniu i przędzeniu, bo takie samodzielnie robione włóczki mają mnóstwo uroku. Być może kiedyś, kiedy będę miała dość czasu i miejsca w domu (a więc za jakieś kilkaset lat), właśnie tym się zajmę, a wtedy szczegółowe informacje z tej przepięknej książki będą jak znalazł.

Mam w sobie wielki podziw dla autorki, i to na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, za ogromną wiedzę, którą zapewne pieczołowicie gromadziła przez lata. Po drugie, za umiejętność przekazania tej wiedzy w zrozumiały sposób. Po trzecie, za uporządkowanie i usystematyzowanie tego wszystkiego, po czwarte za odwagę, a po piąte za ogromne poczucie estetyki.



Na koniec pochwalę się może niespodzianką, która spotkała mnie podczas czytania książki. W każdym dziale autorka poleca miejsca w sieci, z których warto czerpać w danej dziedzinie, i tak przy "Szydełkowaniu" znalazł się mój blog. Dziękuję!



Książka do nabycia na stronie wydawnictwa (klik) lub w Empiku (klik). Cena regularna to 49 złotych, ale obecnie można ją wyrwać nawet dwie dychy taniej!


Komentarze

Popularne posty