Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

wtorek, 14 kwietnia 2015

O poprawności językowej mała dygresja

Od razu zaznaczam - jeżeli Cię to nie interesuje, uważasz poprawność językową za bzdurę i nie masz zamiaru zawracać sobie tym głowy - odpuść czytanie tego postu. Jest on skierowany do osób, które chciałyby pisać poprawnie, z szacunkiem do odbiorcy, ale nie zawsze wiedzą, jak.



Błędów nie wytykam czy wyśmiewam, a jedynie wskazuję. I nie rzucam kamieniem, bo sama nie jestem bez winy - często zdarza mi się jakieś uchybienie i ciągle dowiaduję się czegoś nowego, wręcz chłonę tę wiedzę, bo język polski to dla mnie pewnego rodzaju hobby. Teraz chciałabym się jej skrawkiem z Wami podzielić i pokazać najczęstsze błędy oraz usterki, na jakie trafiam w grupach szydełkowych.

Zacznijmy od tego, na jakie błędy w Internecie nie zwracać specjalnie uwagi, bo weszły już do języka tego specyficznego miejsca (środowiska?).

  • brak polskich znaków - nie każdy ma przecież polską klawiaturę,
  • brak wielkich liter,
  • literówki, jeśli nie są zbyt liczne,
  • skróty.
To moja obiektywna opinia, sama w ogóle nie przejmuję się wyżej wymienionymi brakami. A teraz przejdźmy do najczęściej popełnianych błędów:
  • nie każda włóczka to wełna, nie można tych określeń stosować zamiennie, ponieważ wełna to konkretny rodzaj włóczki i popełniamy błąd leksykalny,
  • interpunkcja nie została wymyślona nam na złość, ale po to, by wypowiedź pisana stała się zrozumiała, a więc warto stosować przynajmniej jej podstawowe założenia,
  • nawiązując do poprzedniego punktu - piszemy: , mimo że ; , w którym ; , w czasie którego (nie: mimo, że ; w, którym ; w czasie, którego),
  • przed przecinkiem nie stawiamy spacji! oczy aż bolą od tekstu, gdzie przecinek czy kropka przyklejają się do słowa, które znajduje się za nimi, a nie do poprzedniego,
  • pamiętamy, że bardziej zakłócają odbiór przecinki i inne znaki przestankowe tam, gdzie nie powinno ich być, niż ich brak, 
  • wykon, chociaż dopuszczalny przez słownik języka polskiego, pochodzi z paskudnej nowomowy PRL-u, lepiej zastąpić go słowem "wykonanie",
  • "strasznie" to nie to samo co "bardzo" - jak coś jest "strasznie piękne", to powiewa groteską i nie do końca wiadomo, czy to komplement, czy ironiczna krytyka, jeśli mamy wątpliwości, czy to słowo nadaje się do naszego sformułowania, zastanówmy się, czy moglibyśmy zastąpić je synonimicznym "przerażająco" - "przerażająco piękna serwetka" nie brzmi chyba za dobrze, ale "przerażający ból głowy" już lepiej,
  • obrus i serweta możemy używać zamiennie, jeśli autor nie podał przeznaczenia robótki, ponieważ nazwa nie zależy od rozmiarów, a od tego, do czego dzieło będzie służyć - według słowników obrus to nakrycie stołu podczas posiłku, a serweta poza posiłkami, jedynie do ozdoby,
  • klasyczny błąd - mówimy i piszemy sweter, a nie swetr,
  • "unikalny", chociaż niektórzy językoznawcy zaczynają to słowo akceptować ze względu na popularność, ma pochodzenie w czasowniku "unikać" i oznacza "możliwy do uniknięcia", "taki, którego należy unikać", natomiast poprawne słowo - "unikatowy" - pochodzi od "unikat", czyli coś wyjątkowego, niezwykłego; ten błąd niestety jest nagminnie kalkowany w prasie, radiu, telewizji, a także na forach internetowych, jednak możemy zabłysnąć u purystów językowych, pisząc, że nasza praca jest unikatowa,
  • bynajmniej absolutnie nie jest równoznaczne z przynajmniej!!! bynajmniej występuje na ogół z przeczeniem i oznacza wcale, ani trochę, znaczenie "przynajmniej" chyba wszyscy znamy,
  • nie powinniśmy wtrącać do naszej wypowiedzi słowa "przysłowiowy", np. "Wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot" (przecież zakładamy, że odbiorca jest inteligentny i nie będzie odczytywał frazeologizmu dosłownie), a absolutnie niepoprawne jest łączenie "przysłowiowy" z czymś, co z przysłowiami czy choćby frazeologizmami nie ma nic wspólnego - np. "głupi jak przysłowiowa blondynka", "cienki jak przysłowiowa kartka papieru",
  • staramy się w miarę możliwości odmieniać wszystkie męskie nazwiska i możliwe do odmienienia nazwiska żeńskie,
  • pamiętajmy, że rzeczowniki nieżywotne rodzaju męskiego i nijakiego mają w bierniku (kogo? co?) zazwyczaj formę taką, jak w mianowniku - np. wysyłam SMS (esemes), email, a nie: SMS-a (esemesa), emaila, tak jak dziergam obrus (nie obrusa), zrobię skan (nie skana)
  • uwaga! dla mnie to nowość, sama niedawno się dowiedziałam - nie ma czegoś takiego jak zazdroska, jest zazdrosTka,
  • dziergamy czy pokazujemy bieżnik, nie bierznik,
  • jak już zwracamy się do kogoś oficjalnie, to piszemy i mówimy: "proszę pani", a nie "proszę panią", bo prosić panią możemy np. do tańca,
  • staramy się nie pisać WIELKIMI LITERAMI, ponieważ naruszamy netykietę, popełniamy faux pas i narażamy się na oskarżenie o krzyk.

Rysunek satyryczny z niżej polecanej książki


Lista jest ciągle otwarta i zachęcam Was do komentowania, jakie jeszcze błędy często zauważacie. Za swoje oczywiście przepraszam, bo nikt nie jest bez winy, a ja mam troszkę tego na sumieniu. 
A co do wykrętów i tłumaczeń, takich jak "ja mam dysleksję", "piszę z telefonu" - po pierwsze - słownik drukowany (takie "cuś" jak na początku), strona http://sjp.pl, http://sjp.pwn.pl/ i z powodzeniem możemy tam poszukać, są słowniki wbudowane w przeglądarkę, a z telefonu można spokojnie poprawnie pisać - specjalnie opracowałam ten tekst na swoim smartfonie, żeby pokazać, że nie da to się parasola w... zakończeniu pleców rozłożyć.

Rysunek satyryczny z niżej polecanej książki.


 Pamiętajmy, że nasza pisownia świadczy o nas samych, naszym poziomie kultury i popełniając rażące błędy, lekceważymy naszego odbiorcę. Nie powinno się natomiast poprawiać innych osób na forum czy wyśmiewać, bo to również kreuje negatywny obraz o naszym wychowaniu. Możemy delikatnie zwrócić uwagę sam na sam, a co ta osoba z tym fantem zrobi - jej sprawa.


Chciałabym Wam także polecić świetną książkę o języku polskim - przystępnie podane informacje, mnogość tematów - spójrzcie na spis treści, trochę humoru... (aby powiększyć, kliknij obrazek).






2 komentarze:

  1. Mam tak samo :-) Staram się ze wszystkich sił używać poprawnie język polski i wiem, że nie zawsze mi się to udaje. W ogólniaku miałam świetną nauczycielkę tego języka.
    Ostatnio mój syn zadał mi pytanie - dlaczego mam zawsze mówi radio...? Czemu nie odmieniam tego słowa ;-) Nic nie jest stałe, a nasz język zmienia się i my jesteśmy tego świadkami.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst, podpisuję się pod nim :-)
    Jednak mi najbardziej w internecie brakuje polskich liter. Większość smartfonów posiada polskie czcionki - więc dla mnie to nie jest żadna wymówka. Jest różnica czy ktoś robi Ci laske, czy ŁASKĘ!

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.