Navigation Menu

Translate

Prawa autorskie / Copyright

Prawa autorskie / Copyright

wtorek, 14 lipca 2015

Jak zszywać/łączyć elementy na szydełku?


Serwetka w toku, to postanowiłam podzielić się swoim know-how odnośnie zszywania dzianiny szydełkowej i łączenia elementów na szydełku.
W tym wpisie nauczysz się:
-jak zszywać elementy igłą,
-jak łączyć elementy oczkami ścisłymi,
-jak łączyć elementy półsłupkami,
-jak łączyć elementy w ostatnim okrążeniu.

Dla ułatwienia i lepszej widoczności zszywam elementy innym kolorem, ale można to zrobić tą samą nitką, najlepiej bez jej odcinania - w przypadku sposobu z igłą należy zostawić kawałek włóczki ok. 3 razy dłuższy od szytej krawędzi, w przypadku pozostałych sposobów w ogóle nie odcinać nitki od kłębka.

Uwaga! Musimy się zdecydować, czy podczas zszywania będziemy się wbijać w oczka pod dwie pętelki, czy pod jedną (wtedy trzeba zdecydować też, czy pod przednią, czy pod tylną pętelkę). W innym przypadku szew wyjdzie nam nierówno i nieestetycznie (zdjęcie powyżej). Ja na ogól wybieram dwie pętelki, gdyż szew jest mocniejszy i nie wyciąga nam naszych oczek, ale na początek łatwiej jest chyba pod jedną.
Pamiętaj też, aby nie pilnować, czy nie pomijasz żadnego oczka albo nie wbijasz się w żadne dwa razy.

Sposób pierwszy - igła

Oczywiście szydełkowe elementy można połączyć igłą. Musi mieć ona duże oczko, najlepiej, żeby była stępiona na końcu - ja używam w tym celu dużej igły do haftu.


Odwracamy elementy, które chcemy zszyć, na prawą stronę, przykładając do siebie krawędzie, które za chwilę połączymy.


 Wbijamy się w pierwsze oczka, które chcemy połączyć - w moim przypadku jest to róg kwadratu, czyli środkowe z trzech narożnych oczek łańcuszka.


 Przewlekamy igłę aż do końca nitki.


Wbijamy się w kolejne oczko, pamiętając o poradzie, którą napisałam na początku pod obrazkiem i znowu przeciągamy.


Robimy tak aż do końca krawędzi, po czym chowamy nitki według zasad kończenia robótki na szydełku (klik). Tak wygląda miejsce zszycia po lewej stronie:


A tak po prawej:









Sposób drugi - oczka ścisłe


W tym sposobie łączymy elementy za pomocą szydełka i doskonale nam wszystkim znanych oczek ścisłych. Jego wadą jest niewielka elastyczność szwu, trzeba uważać, aby nie wychodził za ciasny, bo będzie ściągał zszytą krawędź robótki, czynił ją krótszą i pofałdowaną. Zaletą jest prostota wykonania i to, że nie odstaje na lewej stronie.


Znów odwracamy robótkę na lewą stronę i przykładamy do siebie krawędzie, które chcemy zszyć.


Wbijamy szydełko w początek zszywanej krawędzi - w moim przypadku jest to róg, czyli środkowe z trzech narożnych oczek.


Przeciągamy nitkę od kłębka uważając, aby nie wyciągnąć końcówki (możemy ją przytrzymać palcami).


Robimy oczko łańcuszka - przeciągamy nitkę od kłębka przez powstałą pętelkę.


 Wbijamy się w kolejne oczko, pamiętając o konsekwencji, o której pisałam w poradzie na początku artykułu.


 Przeciągamy nitkę od kłębka.


Wbijamy się w każdą parę oczek po kolei, pilnując, by nic nie pominąć i nie wkłuć się nigdzie dwa razy. Tak to wygląda na lewej stronie:


I ze strony drugiego, tylnego kwadratu:


A tak na prawej stronie:


Sposób trzeci - półsłupki

Sposób równie prosty co poprzedni. Szew jest bardziej elastyczny, natomiast może nieco odstawać po lewej stronie. Mimo wszystko to mój ulubiony sposób łączenia dzianiny. Również zszywamy za pomocą szydełka, tym razem zamiast oczek ścisłych robiąc po prostu półsłupki.


Zaczynamy tak jak poprzednio - wbijamy się w miejsce, od którego chcemy zacząć zszywanie, przeciągamy nitkę i robimy oczko łańcuszka.


Wbijamy się w kolejne oczko (pamiętaj o początkowej wskazówce!).


Przeciągamy nitkę od kłębka, by na szydełku mieć dwie pętelki.


Przeciągamy nitkę od kłębka przez dwie pętelki - czyli w zasadzie robimy klasyczny półsłupek.


Wbijamy się w kolejne oczka.


I znów robimy półsłupek.


I tak wzdłuż całej krawędzi. Lewa strona wygląda tak:



Prawa strona:



Sposób czwarty - ostatnie okrążenie 

Ten sposób jest przeznaczony do dzianin i elementów, które mają na krawędzi dosyć sporo równomiernie rozmieszczonych łuczków z oczek łańcuszka. Ja będę pokazywać na czymś inspirowanym kwadratem babuni, ale im więcej tych łuczków, tym lepiej. Oczywiście u mnie inny kolor jest tylko na potrzeby widoczności, normalnie robimy to bez zmiany czy odcinania nitki.


Na początek, jeśli nie musimy zszywać wszystkich krawędzi, warto poprowadzić okrążenie aż do narożnika, gdyż zwykle zaczynamy je gdzieś w środku krawędzi. Następnie robimy połowę z oczek łańcuszka, jeśli jest ich parzyście, lub ponad połowę, gdy jest ich nie parzyście (jeśli na narożniku są 3 oczka, to robimy 2, jeśli 5 oczek, to robimy 3, jeśli 7 oczek, to robimy 4 itd.). Natomiast jeśli w narożniku znajduje się słupek, to po zrobieniu go robimy oczko ścisłe w analogiczny, narożny słupek na drugim kwadracie. U mnie są to 3 oczka łańcuszka, więc robię 2 i wbijam się szydełkiem w analogiczne oczko łańcuszka lub łuczek na drugim kwadracie.


Robimy oczko ścisłe, czyli przeciągamy pętelkę od kłębka przez to, co mamy na szydełku.


Dorabiamy tyle oczek łańcuszka, ile zostaje po odjęciu zrobionych oczek od liczby wszystkich oczek składających się na łuk narożny (w moim przypadku jedno).


Kontynuujemy okrążenie według wzoru aż do następnego łuczka (u mnie na środku kwadratu).


Następnie robimy połowę z oczek łańcuszka, jeśli jest ich parzyście, lub ponad połowę, gdy jest ich nie parzyście (jeśli na narożniku są 3 oczka, to robimy 2, jeśli 5 oczek, to robimy 3, jeśli 7 oczek, to robimy 4 itd.).


Robimy oczko ścisłe pod łuczek lub w analogiczne oczko w drugim kwadracie (czyli u mnie środek drugiego kwadraru), pilnując, czy to na pewno odpowiednie miejsce.



Dorabiamy drugą połowę łuczka lub brakującą ilość oczek i robimy według wzoru.


Łączymy tak wszystkie łuczki, również kolejny narożnik. Cały czas pilnujemy, czy na pewno wkłuwamy się w dobre miejsce. Gdy połączymy dostateczną ilość krawędzi (najczęściej przy łączeniu elementów na płaskie robótki jedną), obrabiamy dalej według wzoru. Oto efekt.


Gdy przyłączamy kolejny element, np u dołu, oczko ścisłe robimy w oba narożniki gotowych już kwadratów za jednym razem - nabieramy pętelki tych narożników na szydełko i przeciągamy nitkę przez wszystkie.

Oczywiście takie kwadraty można też łączyć igłą, ale wygląda to mniej estetycznie i zajmuje więcej czasu.

W przypadku pytań po lewej i prawej stronie bloga masz opcje kontaktu ze mną. Możesz też napisać na wyszydelkowana@gmail.com
Jak się podoba wpis? Przyda się? Może masz pomysł na kolejny? A może znasz inny sposób łączenia elementów? Podziel się spostrzeżeniami w komentarzu!

5 komentarzy:

  1. Dzięki, bardzo czytelna i pomocna porada. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) Ja chyba i tak zostanę przy łączeniu igłą, ale kto wie ;) Dokładnie i prosto wytłumaczone ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze swoje "dzieło" (poduszkę) zszywalam polslupkami i pomimo że byl to ten sam kolor nitki co w ostatnim rzedzie każdego kwadratu to efekt mnie nie zadowalal :/
    Kolejne prace wykonam zachowujac ciągłość pracy czyli łącząc od razu przy ostatnim okrążeniu :)
    Dziękuję za wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze swoje "dzieło" (poduszkę) zszywalam polslupkami i pomimo że byl to ten sam kolor nitki co w ostatnim rzedzie każdego kwadratu to efekt mnie nie zadowalal :/
    Kolejne prace wykonam zachowujac ciągłość pracy czyli łącząc od razu przy ostatnim okrążeniu :)
    Dziękuję za wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie cenna, jedynie chamskie komentarze będę usuwać. Zapraszam do wypowiadania się, gdyż cenię Wasze zdanie, nawet odmienne od mojego.