Piórkowe "Morskie fale"

Nie wiem, czy zauważyliście, ale Polskę ogarnęła fala piórkowych sweterków (więcej o akcji możecie poczytać tutaj - klik). Jako, że sweterki te są lekkie, miękkie i na każdą okazję, poddałam się tej fali i ja, lecz trochę za dosłownie wzięłam wodne skojarzenia, przez co mój sweter przypomina nieco wzburzone morze ;)


Do powstania tegoż piórkowego przyczyniły się druty KnitPro Basix (dopóki ich nie zakupiłam, nie cierpiałam robić na drutach - niech to będzie najlepsza reklama) w rozmiarze 6mm (!) oraz włóczka Nako Moher Special Ebruli 81041 od firmy Galplast (550m/100g) i Lanagold 800 z Kamart.net (800m/100g). Łącznie poszło 100g Nako i 30g Lanagold - naprawdę waga piórkowa, prawda?


Obie te włóczki nadawały się świetnie na piórkowy, ponieważ są lekkie, ale dosyć ciepłe, puchate, można je przerabiać na bardzo grubych drutach i dobrze wyglądają. Z tego też powodu, gdybyście chcieli spróbować swoich sił w dzierganiu podobnego sweterka, kieruję Waszą uwagę do włóczek mających ok. 500 i więcej metrów na 100g oraz posiadających w swoim składzie moher i wełnę.

Co do mojego sweterka, jest dość uniwersalny - pasuje do sukienki i dżinsów, do eleganckiej bluzki i gładkiego topu, do bieli, granatów, błękitów, szarości, czerwieni (stylizacja marynarska), a do tego można go nosić na różne sposoby - spiąć broszką, podwinąć rękawy, związać i utworzyć bolerko. Jeden sweter, a jak wiele możliwości!


Wydawałoby się, że cienka włóczka=mozolne i powolne dzierganie, ale - cytując za Radkiem Kotarskim - "nic bardziej mylnego"! Chociaż mam iście żółwie tempo podczas dziergania na drutach, sweterek rósł w oczach i to pomimo, że robiłam go z doskoku, głównie w podróży, w samochodzie. No i dodam, że ja w dzierganiu na drutach jestem raczej początkująca, a nie miałam żadnych problemów z wydzierganiem go.

Szczegóły akcji "Cała Polska dzierga
 piórkowe sweterki" (klik)
Uprzedzając jeszcze pytania o wzór, robiłam bez. Sweterek składa się głównie ze ściegu pończoszniczego, francuskiego (rękawy i dół), a problematyczny może okazać się jedynie ażur na przedzie, który również wymyślałam sama. Tak naprawdę nie jest on skomplikowany, a i nie musi być identyczny, aby efekt był fajny.

I co, jak Wam się podoba sweterek? 
A tak nawiasem mówiąc, zastanawiam się - czy nie macie nic przeciwko, że na Wyszydełkowanej ukazują się również prace dziergane na drutach (a tych będzie coraz więcej, bo z drutami się polubiłam), czy może założyć do tego osobny blog? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu, co myślicie. I zajrzyjcie na fanpage, gdzie wciąż czeka na Was konkurs!

Komentarze

  1. Jak dla mnie nie musisz zakładać osobnej strony.
    Sweterek jest rewelacyjny. Mi jakoś ciężko z drutami się zaprzyjaźnić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny Piórkowy i do tego w morskiej bryzie :) Ale, ale ... przecież napisałaś u mnie, że niby nie umiesz robić na drutach, a tu taka niespodzianka :))) Jak Ty jesteś początkująca i takie cuda dziergasz to strach pomyśleć co będzie dalej ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny sweterek, morze to coś, co uwielbiam, ja na drutach nie robię, ale uważam, ze śmiało możesz połączyć te dwie dziedziny tutaj na blogu :) chętnie popatrzę na Twoje prace i może i ja się kiedyś skuszę - bardzo dużo inspiracji, pomysłów i rad czerpię od Ciebie, także niech wszystko tu zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście ,że mogą być drutowe dzieła tu - wszystko zostaje w rodzinie ;)
    sweterek urzeka oryginalnością :) extra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny, myślę że lepiej jak będzie wszystko na jednym blogu, ja też łączę druty i szydełko, a po prostu trudno to wszystko później ogarnąć. Przeglądanie blogów jest czasochłonne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny piórkowy :-) Piękne kolory i świetny fason :-)
    I ja koniecznie muszę zostać posiadaczką takiego swetra...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Zostaw po sobie ślad i powiedz mi, co myślisz!

Popularne posty